Jestem bardzo odporna na stres

 

Selen Bulczyńska ma 18 lat. Przygotowuje się do matury, a jednocześnie pracuje jako modelka. Opowiedziała nam o swojej pracy, marzeniach, szkole i kontaktach z Polską.

  

Czy praca modelki zawsze była twoim marzeniem, czy to raczej kwestia przypadku?
– Podświadomie zawsze o tym myślałam. Już jako dziecko podziwiałam modelki. Zawsze chciałam być taka jak one. Obejrzałam wszystkie odcinki „Germanys Next Top Model". Nigdy jednak nie przypuszczałam, że mnie się to też uda.

Chodzisz jeszcze do szkoły. Czy trudno jest przygotowywać się do matury i jednocześnie pracować jako modelka?
– Ważna jest organizacja czasu. Myślę, że jeśli robi się coś chętnie, zawsze znajdzie się na to czas. Oczywiście osobowość odgrywa w tym wszystkim ważną rolę. Ja jestem bardzo odporna na stres. Bez tego stresu szybko bym się nudziła i pewnie szukałabym czegoś nowego, co mnie zainspiruje.

Jak twoje koleżanki i koledzy z klasy reagują na tak świetnie rozwijającą się karierę modelki?
– Podziwiają mnie za to, że uczę się, pracuję i przy tym wszystkim znajduję czas na spotkania z przyjaciółmi. Dla niektórych jest to w pewnym sensie motywacja, z czego bardzo się cieszę.

W świecie modelek wygląd ma duże znaczenie. Co robisz, aby trzymać formę?
– Dla mnie wygląd jest ważny, ale nie dlatego, że chcę się spodobać innym, tylko aby czuć się pewnie w moim ciele. Regularnie chodzę na siłownię albo idę biegać na Wienerberg z moim psem. Z jednej strony, aby trzymać formę, a z drugiej, aby się zrelaksować.

Co w tej pracy jest najtrudniejsze, a co sprawia ci w niej największą radość?
– Hmm... najtrudniejsze dla mnie jest utrzymanie płaskiego brzucha! (śmiech). Bardzo lubię jeść i niekiedy też bardzo dużo, dlatego zawsze muszę uważać na to, co jem, przed ważnym zleceniem. Najwięcej frajdy sprawia mi przy tym poznawanie samej siebie w różnych sytuacjach i odkrywanie siebie na nowo, poznawanie nowych ludzi i przede wszystkim zbieranie nowych doświadczeń.

Masz polskie korzenie. Czujesz sie mocno związaną z Polską? Masz wielu polskich przyjaciół?
– Moja cała rodzina mieszka w Polsce, czuję się więc mocno z nią związana. Austria to mój dom, jednak ogromnie chętnie jeżdżę do Polski. W Austrii również mam polskich przyjaciół, a moja najlepsza przyjaciółka pochodzi z Polski.

Mówisz świetnie po polsku.
– Tak, ponieważ jako dziecko często spędzałam wakacje w Polsce.

Twoja kariera szybko się rozwinęła. Byłaś już w Chinach, a teraz pracujesz dla znanego włoskiego projektanta Francesco Cardeloniego. Jak do tego doszło?
– Stało się to niespodziewanie. Moj menadżer, Dominik Wachta, zapytał mnie, czy latem będę miała czas, i powiedział, że ma dla mnie ofertę. Miałam parę godzin, żeby się zdecydować, czy chcę polecieć do Chin. Francesco Cardeloni bardzo mnie wspierał. W ostatnim momencie uszył mi parę ładnych sukien na mój wyjazd. Jako modelka byłam również na Majorce, gdyż Jademodels ma tam własne biuro, a jesienią 2014 zorganizowali tam warsztaty dla modelek, w których także uczestniczyłam.

Jak wygląda twój następny projekt?
– Jest dużo interesujących projektów, jednak ze względu na szkołę biorę udział w tych, które odbywają się w Austrii. Aktualnie trwa parę castingów. Jeśli uda mi się je wygrać, to znów czekają mnie ekscytujące projekty. Niedawno miałam sesję dla magazynu „Haarmagazin“, a przedtem dla Echo-Media. Przed sezonem letnim moja agencja planuje jeszcze jeden tydzień sesji ze mną na Majorce.

Rozmawiała Veronika Iwanowski, Polonika 242, marzec 2015

 

 

Dodatkowo:

Newsletter

Jeżeli chcesz otrzymywać mailem informacje na bieżąco wpisz swój adres e-mail
Top
We use cookies to improve our website. By continuing to use this website, you are giving consent to cookies being used. More details…