Alfabet świąteczny

24 litery i 24 hasła, czyli wszystko o świętach. Przedstawiamy historię adwentu, choiniki, kolęd, św. Mikołaja, opłatka, pasterki... Pamiętajmy bowiem o starym, polskim przysłowiu: jaka Wigilia, taki cały rok!

 

Adwent. Od łacińskiego „adventus", czyli nadejście. Jest to okres obejmujący cztery tygodnie przygotowujące do uroczystej rocznicy narodzin Jezusa Chrystusa. Rozpoczyna się w niedzielę najbliższą dnia św. Andrzeja (30 listopada, popularnie zwany andrzejkami). Jest to czas oczyszczenia, wyciszenia, okres świątecznych przygotowań. Adwent przeżywany jest w Polsce w skupieniu, podczas gdy w Austrii to okres radosnego wyczekiwania, a wygłupy „Krampusόw", czyli diabłόw i innych przebierańców, nie mają nic wspólnego z polską adwentową powagą.

Boże Narodzenie – święto, które w obecnym terminie, czyli 25 grudnia, pojawiło się w kalendarzu chrześcijańskim w IV wieku. Termin świąt, związany z momentem przesilenia zimowego, to czas oczekiwania na zwycięstwo światła nad ciemnością. Data chrześcijańskiego Bożego Narodzenia została nałożona na datę starszego święta z kręgu kultury rzymskiej, gdzie czczono boga Mitrę, boga Słońca. Okres Bożego Narodzenia rozpoczyna wieczór wigilijny, a kończy w dzień Trzech Króli, czyli 6 stycznia.

Choinka. Charakterystycznym elementem wigilii jest choinka, czyli drzewko iglaste, zwykle świerk lub jodła, przystrajane najczęściej w Wigilię lub 23 grudnia. W tym dniu pod choinką pojawiają się prezenty, przypisywane św. Mikołajowi. Według dawnych zwyczajów zdobienia choinki powinny na niej zawisnąć: aniołki jako opiekunowie domu, miodowe pierniki wróżące dostatek na następny rok, jabłka symbolizujące zdrowie i urodę, orzechy zawinięte w złotko lub szyszki pomalowane na złoto i srebrno, które zapewnią dobrobyt, dzwonki oznaczające dobre nowiny i radosne wydarzenia w rodzinie, lampki i bombki chroniące dom przed demonami i ludzką nieżyczliwością, łańcuchy wzmacniające więzi rodzinne. A na czubku choinki powinna znaleźć się gwiazdka będąca pamiątką gwiazdy betlejemskiej i symboliczny znak wskazujący drogę powrotną tym z rodziny, którzy przebywają poza domem.

Dwanaście potraw wieczerzy wigilijnej. W zależności od regionu i stanu majątkowego liczba ich zmieniała się. U magnatów i w bogatych dworach potraw było dwanaście. W dworkach szlacheckich liczba wahała się od siedmiu do dziewięciu. W chłopskich chatach była skromniejsza. Liczby 7, 9, 12 miały swoją symbolikę – siedem dni tygodnia, dziewięć anielskich chórów, dwunastu apostołów. Na stole nie mogło zabraknąć potraw z maku zapewniających dostatek tak liczny jak ziarna w makówce. Potrawy podawane w wieczór wigilijny w polskiej tradycji są daniami postnymi.
W Wiedniu na wigilijnym stole króluje karp, w Karyntii główną potrawą jest pieczona kaczka. Nieodłączne jest ciasto z najprostszych produktów: mleka, mąki, soli, masła i miodu, które ma przynieść zdrowie w następnym roku.

Ewangelia św. Łukasza. Kiedy na niebie pojawi się pierwsza gwiazda i domownicy zgromadzą się wokół stołu, głowa rodziny albo najstarsza osoba rozpoczyna wigilijną modlitwę, a następnie odczytuje fragment Ewangelii św. Łukasza poświęcony narodzinom Jezusa Chrystusa.

Figurki. Postacie Dzieciątka, Matki Boskiej, św. Józefa, trzech królów, pasterzy i zwierząt wystawiane są w stajenkach wystawianych w kościołach w dzień Bożego Narodzenia.

Gwiazda betlejemska. Według Biblii doprowadziła Mędrców ze Wschodu do króla Heroda, a potem do stajenki betlejemskiej. To ona obwieściła światu narodziny Jezusa Chrystusa. Gwiazdą betlejemską zwany jest też kwiat poinsencji. Poinsencje już prawdopodobnie w XVII wieku były symbolem świąt Bożego Narodzenia u meksykańskich franciszkanów. Jedna z legend głosi, że meksykański chłopiec wybrał się odwiedzić szopkę, jednak pod drodze uświadomił sobie, że nie ma prezentu dla dzieciątka Jezus. Zerwał więc zieloną roślinę, zaniósł do kościoła i ułożył w żłobku. Roślina przekształciła się w piękne kwiaty w kształcie gwiazdy.

 Herod. Jedna z postaci grupy kolędniczej. Obchody kolędnicze były znane w całej Europie, a ich początki sięgają średniowiecza. Pierwsze wzmianki o kolędnikach w Polsce pochodzą z XVI wieku. Po wsiach chodzili: król Herod, śmierć, diabeł, anioł i pasterze, czasem turoń, baran i koza. Byli też i tacy, którzy prowadzili ze sobą żywe zwierzęta. W zamian za kolędowanie dostawali od gospodyni jajka, strucle z makiem lub serem. Gospodarze dawali zwykle drobne pieniądze.

Igiełki drzewka choinkowego, które dwa wieki temu pojawiło się w naszych domach jako symbol świąt. Jego ubieranie to jeden z najmilszych obrzędów świątecznych.

Jarmarki Bożonarodzeniowe. Historia pierwszych jarmarków bożonarodzeniowych sięga końca XIII wieku, kiedy to w Wiedniu organizowano tzw. December Market.
Typowy jarmark odbywa się na ulicach lub placach starszych części miast. Nie może na nim zabraknąć straganów oferujących ozdoby świąteczne, lokalne specjały kulinarne, wyroby rękodzielnicze itp. W Wiedniu największym i najtłumniej odwiedzanym jarmarkiem jest jarmark pod Ratuszem.

Kolęda. To pieśń związana z Bożym Narodzeniem. Praźródłem kolęd były łacińskie hymny gregoriańskie przeznaczone na Boże Narodzenie, które przynieśli w XIII wieku do Polski franciszkanie. Forma kolęd jest zróżnicowana, są wśród nich hymny, chorały, polonezy, marsze, mazurki, a nawet dumki. W polskim dorobku kulturalnym zachowało się ponad 500 kolęd i pastorałek. Najstarsze zachowane polskie kolędy pochodzą z pierwszej połowy XV wieku.

Liczba osób. Jednym z bardzo przestrzeganych zwyczajów była liczba osób przy wigilijnym stole. Trzynastym biesiadnikiem Ostatniej Wieczerzy był Judasz, unikano więc zwłaszcza liczby 13, traktując ją jako feralną i wróżącą nieszczęście. Zwyczaj nakazywał, by do wigilijnego stołu zasiadała parzysta liczba osób.

Łakocie. Niektóre z nich mają pradawną świąteczną tradycję – do tych wypieków należy kołacz z makiem i serem lub strucla z mąki pszennej. Specjalnością polskich świąt Bożego Narodzenia były pierniki, miodowniki, makowce. Pierniki pieczono w formach o pięknym kształcie – byli piernikowi rycerze, piernikowe damy, mieszczki, a także diabły i anioły. Torty – rodem z Włoch do polskiej kuchni wprowadzone zostały przez królową Bonę.

Mikołaj. To autentyczna postać, która ma niewiele wspólnego z dzisiejszym komercyjnym Mikołajem. Święty Mikołaj był biskupem Miry (dzisiejsza Turcja). Urodził się ok. 270 roku. Wsławił się on niezwykłą hojnością wobec ubogich. W Polsce czcimy go 6 grudnia, w wielu krajach Europy Zachodniej jego przybycie wiązane jest z nocą wigilijną.
Wizyta polskiego św. Mikołaja to w stosunku do austriackiego wydarzenie dość spokojne. Nawet jeśli towarzyszy mu jakiś diabeł, moc świętego biskupa działa na niego uspokajająco. Natomiast austriacki diabeł „Krampus" to stworzenie nie dość, że wyglądające niezwykle odstraszająco, to jeszcze głośne i skupiające na sobie całą uwagę. Postać diabła jako przeciwwaga dla Mikołaja pojawiła się w średniowieczu. Święty Mikołaj nagradzał dobrych i prawych, diabeł karał rózgą grzeszników.

Nowy Rok. Pierwszy dzień roku w kalendarzu, uroczyście obchodzony od tysiącleci (najwcześniej w Babilonii). Ludzie od najdawniejszych czasόw świętowali koniec starego roku i początek nowego. W roku 999 pojawiła się pogłoska, że papież Sylwester I zamknął w lochach Watykanu smoka, ktόry w ostatnim dniu roku miał wyjść i zniszczyć świat. Kiedy to nie nastąpiło, radość, jaka zapanowała, przypominała właśnie sylwestrowe zabawy. Huczne zabawy sylwestrowe zaczęto organizować jednak dopiero pod koniec XIX w.

Opłatek. Nazwa pochodzi z łacińskiego „oblatum", co oznacza dar ofiarny. Zwyczaj dzielenia się opłatkiem wprowadził Kościół na pamiątkę ostatniej wieczerzy poprzedzającej pojmanie Chrystusa i opisanego w Ewangeliach faktu dzielenia się chlebem Jezusa z uczniami. Wywodzi się z czasów wczesnochrześcijańskich. Wtedy na znak braterstwa i pojednania dzielono się chlebem. Opłatek w obecnej formie – z mąki pszennej i wody – pojawił się w XIX w. Zgodnie z tradycją osoba, która przełamie się opłatkiem z bliskimi w wigilijny wieczór, przez następny rok chroniona jest przed niedostatkiem i nie zabraknie jej chleba, by podzielić się z innymi. Zwyczaj dzielenia się opłatkiem zachował się już tylko w Polsce.

Pasterka. To uroczysta msza świąt Bożego Narodzenia, odprawiana o północy z 24 na 25 grudnia, upamiętniająca przybycie pasterzy do Betlejem. Pasterkę rozpoczyna kolęda Wśród nocnej ciszy. Dawniej na pasterkę wyruszali wszyscy. W domu zostawały tylko małe dzieci i niedołężni starcy.
Dawna Pasterka wyglądała całkiem inaczej niż dzisiaj. W jej trakcie płatano sobie rozmaite figle, a księża patrzyli na to przez palce. Przodowali w tym parobcy. Do najczęstszych „facecji" należało nalewanie atramentu do kropielnicy, zszywanie sukien dwóch kobiet lub przyszywanie rąbka sukni do kołnierza. Śmiechu było co niemiara! W końcu to najweselsze święto w roku!

Roraty. Odprawiana w adwencie msza ku czci Najświętszej Maryi Panny. Jej nazwa pochodzi od pierwszych słów hymnu śpiewanego na rozpoczęcie tej mszy: „Rorate coeli desuper", co oznacza – „Spuście rosę, niebiosa". We mszy roratniej uczestniczyły przede wszystkim dzieci i ich matki. Najmłodsi przynosili ze sobą świece albo specjalne lampki przygotowane przez ojców. Wnoszone do kościoła światło interpretowane jest dziś jako oczekiwanie całego świata na Zbawiciela. Geneza roratnich świateł jest bardziej prozaiczna. Dawniej roraty odprawiane były przed świtem, a więc – idąc do kościoła – trzeba było oświecać sobie drogę.

Stille Nacht. To właśnie w Austrii, w Oberndorf – maleńkiej wiosce koło Salzburga, została 24 grudnia 1818 roku skomponowana najsłynniejsza kolęda świata: Stille Nacht, Heilige Nacht (Cicha noc, święta noc). Tekst pieśni jako wiersz napisał w 1816 r. Jόzef Mohr, wikary w małej parafii w regionie Lungau. Melodię skomponował dwa lata pόźniej Franciszek Gruber właśnie w Wigilię. Kolęda w krόtkim czasie zyskała światową sławę i została przetłumaczona na ponad 300 rόżnych językόw i dialektόw.

Trzech Króli. To dzień kończący tradycyjne obchody Bożego Narodzenia. W tym dniu w kościołach do dziś święci się mirrę, kadzidło i złoto, a także kredę. Upamiętnia to dary złożone małemu Jezusowi przez Mędrców ze Wschodu. Kiedyś po powrocie z kościoła poświęconym kadzidłem gospodarz okadzał dom i obejście. Potem wypisywał kredą na drzwiach inicjały trzech Mędrców (Kacper, Melchior, Baltazar) oraz aktualny rok, na przykład: K + M + B 2013.

Uszka. To małe pierożki przyrządzane z ciasta cienko rozwałkowanego i pokrajanego na kwadraciki, w które zawija się farsz i od razu gotuje się w dużej ilości wody. Podaje się do rosołów i czystych zup. Uszka to chluba polskiej kuchni, stanowiąca dodatek do tradycyjnego postnego barszczu wigilijnego.

Wigilia. Wyraz „wigilia" to po łacinie „oczekiwanie". W tym przypadku na Boże Narodzenie. W dawnej Polsce to właśnie ten dzień decydował o przebiegu całego roku. Trzeba więc było do tego dnia pozbyć się wszystkich długów, wstać wcześniej, by potem nie przespać całego roku, okazywać sobie szczególną życzliwość. Najważniejszym momentem wigilii była i jest wieczerza. Pora jej rozpoczęcia jest niezwykła: pojawienie się pierwszej gwiazdki na niebie. To na pamiątkę betlejemskiej gwiazdy, która wskazywała drogę do stajenki. Zgromadzeni domownicy odmawiają pacierz. Po modlitwie powinna nastąpić chwila milczenia. Według wierzeń dusze zmarłych krewnych przychodzą wtedy, by zacząć wilię ze wszystkimi.

Zwyczaje wigilijne. Dzień wigilijny bogaty jest w zwyczaje i przesądy o magicznej mocy. Do wciąż żywej tradycji należy rodzinne śpiewanie kolęd, chodzenie o północy na pasterkę. Nieodłącznym elementem kolacji wigilijnej – najbardziej ulubionym przez dzieci – jest obdarowywanie się prezentami, które pod choinkę przynosi święty Mikołaj, Gwiazdor lub aniołek. Wyjątkowość wigilijnego dnia polegała na tym, że jej przebieg miał znaczny wpływ na całość nadchodzącego roku. Należało tego dnia wcześnie rano wstać, aby przez cały rok mieć dobre samopoczucie, w ciągu dnia nie wolno było się położyć, aby nie spowodować chorób. Pod żadnym pozorem nie należało pożyczać niczego sąsiadom, bowiem mogłoby to spowodować utratę mienia. Dzień wigilijny należało spędzić w zgodzie i życzliwości, a wszelkie urazy powinny być wybaczone, tak aby nowy rok można było przeżyć w pokoju.
Znana do dziś tradycja pozostawiania pustego nakrycia przy stole dawniej odnosiła się do zmarłych, dla których było ono przygotowane. Dopiero w czasach wojny, gdy wielu bliskich nie wracało do domu na święta, w nadziei, że jeszcze żyją i niespodziewanie powrócą, zostawiano jedno puste nakrycie.

Ż – jak Życzenia.

Wesołych Świąt!
A w Święta
niech się snuje kolęda.
I gałązki świerkowe
niech Wam pachną na zdrowie.
Wesołych Świąt!

fragment wiersza W. Melzackiego

Oprac. Patrycja Brzoza, Polonika nr 215/216, grudzień 2012/styczeń 2013

 

Top
We use cookies to improve our website. By continuing to use this website, you are giving consent to cookies being used. More details…