Marina Abramović – medium sztuki
Wiedeńska Albertina Modern prezentuje retrospektywę 50 lat twórczości Mariny Abramović. Artystka w swoich performance’ach nieustannie przekracza granice wytrzymałości i bada, gdzie rodzi się sztuka, a gdzie kończą się ludzkie możliwości. Każdy gest staje się aktem duchowej dyscypliny, a performance i sztuka konceptualna – fundamentem jej twórczości. To sztuka, która patrzy w oczy odbiorcy, badając jego wytrzymałość, angażując ciało, umysł i uczucia każdego uczestnika.

Czym jest performance w sztuce?
„Tym różni się performance od teatru, że ja niczego nie udaję” – tłumaczy Marina Abramović, gwiazda światowej sztuki, która zasłynęła z odwagi i bezkompromisowości. Serbska performerka w latach 70. wstrząsnęła środowiskiem artystycznym, wprowadzając przełomową obecność sztuk konceptualnych.
Performance to sztuka „niepowtarzalna” – każdy akt jest unikatowy i dzieje się tu i teraz. Artysta staje się żywym medium, a jego ciało, gesty i interakcja z publicznością tworzą dzieło. Choć pierwotnym dogmatem było, że performance jest „nieodgrywalny”, Abramović często angażuje do niego innych uczestników, poszerzając granice formy.
Znani artyści-performerzy to m.in. Tadeusz Kantor w Polsce, Yoko Ono w Japonii, Bruce Nauman i Chris Burden w USA czy Trisha Brown. Ich działania – od użycia ciała w ekstremalny sposób po monumentalne instalacje, jak prace Christo i Jeanne-Claude pokazały, że performance może łączyć sacrum z profanum, codzienność z refleksją, moment z doświadczeniem.
Performance nie jest teatrem, choć korzysta z jego narzędzi. Jego korzenie sięgają dawnych przedstawień ulicznych, jarmarków, teatrów anatomicznych czy rytuałów, gdzie ciało odgrywało centralną rolę. W sztuce współczesnej gatunek ten objął nowe środki wyrazu, inspirując kolejne pokolenia do poszukiwania form wyrazu i nowych tematów.

Demony dzieciństwa
Marina Abramović to jedna z najbardziej wyrazistych postaci współczesnej sztuki – artystka obecna „tu i teraz”. Od początku swojej drogi walczyła o to, by jej działania uznano za sztukę. Dziś jest ikoną, wywołującą podziw, gniew, czasem łzy.
Jej twórczość jest głęboko zakorzeniona w miejscu pochodzenia i traumach dzieciństwa na Bałkanach. Urodziła się w Jugosławii w rodzinie wojennych bohaterów, gdzie dorastała w dostatku w domu pełnym napięć. Ojciec, były żołnierz i działacz komunistycznej partii, utrzymywał niemal wojskowy porządek i zdradzał matkę, ta z kolei była chłodna, surowa i nieczuła. Artystka wspomina, że jako dziewczynka nie mogła nawet pognieść pościeli podczas snu i musiała leżeć w bezruchu. Jedyną ciepłą osobą była babcia – gorliwa katoliczka, która wprowadzała Marinę w świat wyobraźni i zjaw.
Od początku swojej drogi ciało artystki, poddawane ekstremalnym wyzwaniom, stało się nośnikiem emocji i idei. Marina twierdzi po latach: im gorsze doświadczenia z dzieciństwa, tym lepszą sztukę tworzy artysta. Trauma i obserwacja przemian na Bałkanach ukształtowały ją jako artystkę konsekwentną, poszukującą granic wytrzymałości i duchowej dyscypliny. Po studiach w Belgradzie i Zagrzebiu porzuciła malarstwo na rzecz sztuki konceptualnej i performance‘u, w którym ciało stało się jej głównym medium. Jak podkreśla, twórczość była dla niej świętością: „Nic nie było ważniejsze od sztuki”.

Artystka „tu i teraz”
Prace Mariny Abramović działają jak lustro – zmuszają do zatrzymania się i konfrontacji z samym sobą. Czerpią ze źródła, jakim są cierpienie osobiste, trudne relacje rodzinne i doświadczenia wojny na Bałkanach, a także pytania o granice wytrzymałości i moralności.
Wiedeńska Albertina Modern prezentuje retrospektywę obejmującą 50 lat twórczości artystki, w tym jej najbardziej przełomowe performance’e. Wystawa obejmuje zarówno historyczne działania, jak i odtworzenia klasycznych performance’ów, a także aktywności angażujące publiczność, które pozwalają doświadczyć sztuki „na żywo”.
Artystka w swoich pracach ciągle skupia się na badaniu granic bólu i wytrzymałości. W 1974 roku zrealizowała słynny performance „Rhythm 0”, w którym pozwalała publiczności używać wobec siebie 72 przedmiotów – od róż po młotek – testując granice zaufania i władzy.
W 1997 roku Abramović zrealizowała jeden z najbardziej wstrząsających i znanych performance’ów, zatytułowany „Balkan Baroque”. Artystka spędziła wiele godzin czyszcząc tysiące kości bydła, zmywając resztki mięsa i krwi. Ta ekstremalna, rytualna czynność była metaforą okropieństw wojen na Bałkanach i niemożności „wyczyszczenia” zbrodni oraz wstydu historycznego. Wydarzenie zdobyło Złotego Lwa na Biennale w Wenecji i do dziś jest jednym z najbardziej poruszających momentów jej twórczości.
W 2010 roku w Museum of Modern Art w Nowym Jorku odbył się jej kolejny legendarny akt – „The Artist Is Present”. Abramović siedziała nieruchomo przy stole przez ponad 700 godzin w ciągu trzech miesięcy trwania wystawy, zapraszając odwiedzających, by kolejno siadając naprzeciwko niej dzielili z nią kontakt wzrokowy. Wydarzenie przyciągnęło tłumy, a moment, gdy naprzeciw niej usiadł Ulay, jej były partner i współtwórca wielu performance’ów, stał się jednym z najbardziej poruszających momentów całego przedsięwzięcia, wywołując silne emocje zarówno u artystki, jak i publiczności.
Szczególną uwagę przyciąga również historia „Kochanków” z 1988 roku. Marina i Ulay – holenderski fotograf i performer, jej partner w życiu i sztuce – podążali z przeciwnych krańców Wielkiego Muru Chińskiego, by spotkać się w połowie drogi. Wędrówka trwała 90 dni i zakończyła się rozstaniem – zarówno romantycznym, jak i artystycznym. Relacja z Ulayem była dla Abramović zarówno eksperymentem osobistym, jak i artystycznym, pokazującym poświęcenie, dyscyplinę i ekstremalną wytrzymałość ciała i ducha.
W 2005 roku Marina Abramović założyła Instytut Mariny Abramović (MAI), w którym szkoli młodych performerów. Ćwiczenia obejmują kontrolę oddechu, ruchu i koncentracji, pozwalając ciału wytrzymać ekstremalne sytuacje, które artystka wykorzystuje w swoich pracach. Retrospektywa w Albertinie pokazuje zarówno historyczne działania Abramović, jak i metody pracy w MAI, łącząc dokumentację performance’ów z możliwością bezpośredniego uczestnictwa widza.
Pomimo innowacyjności sztuki Mariny, niektóre jej akty tracą aktualność – kiedyś szokowały, dziś artystka jest nazywana „babcią performance’u”, będąc niekwestionowaną gwiazdą sztuki, a nawet popkultury. Podczas wręczenia statuetki na Biennale w Wenecji powiedziała, że sztuka oparta na estetyce jest niekompletna. Aby ją w pełni zrozumieć, trzeba zatem odwiedzić wystawę w Albertinie Modern, przygotowaną we współpracy z Kunstforum Wien, i wziąć udział w kilku przygotowanych dla widzów performance’ach.
Albertina Modern
Marina Abramović
10.10.2025 – 1.03.2026
Ewa Steinhardt, Polonika nr 212, styczeń/luty 2026.