Słowianin w Wiedniu i 1060. rocznica chrztu Polski

Słowianin na fasadzie Austriackiej Biblioteki Narodowej. Fot. Sławomir Iwanowski

Słowianin w Wiedniu i 1060. rocznica chrztu Polski

We wtorek 14 kwietnia 2026 roku przypada 1060. rocznica chrztu Polski – wydarzenia, które w 966 roku wprowadziło państwo Mieszka I w dzieje chrześcijańskiej Europy. Czy w Austrii istnieje miejsce, które można symbolicznie powiązać z tą rocznicą?

Okazuje się, że w Wiedniu, mieście od wieków związanym z historią Europy Środkowej, istnieje taki symboliczny punkt odniesienia. Jest nim mało znana, często niedostrzegana figura Słowianina, umieszczona na fasadzie Austriackiej Biblioteki Narodowej. Choć rzeźba powstała pod koniec XIX wieku i nie była tworzona z myślą o chrzcie Polski, to jej atrybuty i postawa mogą być odczytane jako przypomnienie o dawnych Słowianach.

Słowianin na fasadzie Austriackiej Biblioteki Narodowej. Fot. Sławomir Iwanowski

Rzeźba znajduje się w ciągu monumentalnych figur zdobiących elewację Neue Burg, od strony Heldenplatz. Słowianin umieszczony jest w lewej części fasady, jako piąta figura, licząc od lewej strony. Dwadzieścia posągów na fasadzie budynku zostało wzniesionych w latach 1895–1901 jako element rozbudowy nowego skrzydła Hofburga za panowania cesarza Franciszka Józefa I.

Taki program rzeźbiarski był typowy dla historyzmu końca XIX wieku, kiedy monumentalne fasady pałaców i budynków publicznych służyły nie tylko ozdobie, lecz także narracji historycznej, pokazując widzowi związek między przeszłością a współczesnością instytucji, w tym biblioteki jako centrum wiedzy i pamięci kulturowej.

Rzeźby były dziełem wielu wiedeńskich artystów, a figura Słowianina została wyrzeźbiona przez Johanna Koloca. Nie jest ona portretem konkretnej osoby, lecz alegorycznym przedstawieniem Słowian, jednego z ludów Europy Środkowej.

Figura Słowianina
Co przedstawia rzeźba? Słowianin ukazany został jako mężczyzna w sile wieku, stojący frontalnie, w lekkim kontrapoście. Sylwetka jest mocna i atletyczna, lecz pozbawiona antycznego heroizmu – to raczej ciało człowieka pracy, a nie idealizowanego bohatera. Jego twarz ma rysy surowe, spokojne i skupione.

Słowianin ma długie włosy opadające na ramiona, rozdzielone na środku, oraz wyraźne wąsy, bez brody. Taki typ fizjonomii nawiązuje do XIX-wiecznych wyobrażeń o ludach pierwotnych Europy Środkowo-Wschodniej.

Ubrany jest w krótką tunikę, sięgającą przed kolano, zakończoną frędzlami i przewiązaną pasem. Na ramionach ma ciężki płaszcz spięty na piersi. Strój jest prosty i funkcjonalny, nietypowy dla władcy. Podkreśla raczej rolę postaci jako reprezentanta całego ludu, a nie jednostki.

Szczególne znaczenie mają przedmioty trzymane w dłoniach. W prawej ręce postać dzierży krótki toporek lub siekierkę – narzędzie pracy, ale i broń. Symbolizuje to zdolność do karczowania lasów, budowania osad oraz obrony wspólnoty. W lewej dłoni widoczny jest element pługa lub radełka, znak rolnictwa i osiadłego trybu życia. Ten atrybut wyklucza interpretację czysto wojowniczą. Ukazuje Słowianina jako człowieka ziemi, rolnika, który swoją pracą tworzy podstawy przyszłej państwowości.

Postawa figury jest stabilna, „założycielska”. Nie idzie, nie walczy, tylko stoi i trwa. Cokół z dekoracją roślinną dodatkowo wzmacnia skojarzenia z ziemią.

Rzeźba została zaprojektowana jako figura symboliczna, przedstawiająca Słowianina w ogóle. To reprezentant pradawnego ludu, istniejącego jeszcze przed wejściem w epokę chrześcijańską. To Słowianin pogański lub religijnie neutralny, osiadły rolnik i potencjalny wojownik, będący fundamentem przyszłych narodów i państw Europy Środkowej: Czech, Polski czy Słowacji.

Ciekawostką jest fakt, że niektórzy interpretatorzy łączą tę postać z legendarnym Przemysłem Oraczem, mitycznym przodkiem dynastii Przemyślidów, która panowała w Czechach od IX wieku. Skojarzenie to wynika przede wszystkim z obecności pługa, a także popularności w Europie Środkowej legendy o Przemyśle Oraczu. Pójdźmy więc tym tropem.

Figury na fasadzie Austriackiej Biblioteki Narodowej. Fot. Sławomir Iwanowski

Matka Chrzestna Polski z dynastii Przemyślidów
Chrzest Mieszka I w 966 roku, tradycyjnie datowany na 14 kwietnia, był jednym z najważniejszych wydarzeń w dziejach Polski. Otworzył państwo Polan na świat łacińskiej Europy, wprowadził nowe struktury polityczne i kościelne oraz zapoczątkował proces budowy trwałej państwowości.

Kluczową postacią tego wydarzenia była Dobrawa Przemyślidka, żona Mieszka I. Według kronikarzy, takich jak Thietmar z Merseburga i Gall Anonim, odegrała ona istotną rolę w decyzji księcia Polan o przyjęciu chrztu. Z tego powodu bywa nazywana Matką Chrzestną Polski lub Matką Chrzestną Polaków. Jak pisał Gall Anonim w Kronice polskiej (księga I, rozdział 5): „Pierwszy tedy książę Polan Mieszko, przez prawowierną żonę łaski chrztu świętego dostąpił; a dosyć jest na wziętość i chwałę jego przytoczyć, iż w jego czasach i przezeń, światło z niebios poczęte zaświtało nad Polską”.

Dobrawa była księżniczką czeską z dynastii Przemyślidów, jednego z najstarszych rodów panujących w Czechach od IX wieku. Jej ród, według legendy, wywodził się od Przemysła Oracza, mitycznego rolnika, który został protoplastą dynastii. Małżeństwo Dobrawy i Mieszka miało wymiar zarówno polityczny, jak i religijny. Wraz z czeską księżniczką do Polski przybyli duchowni, którzy zapoczątkowali organizację Kościoła na ziemiach polskich. To z tego związku narodził się Bolesław Chrobry, pierwszy król Polski.

Osoba Dobrawy wiąże się więc symbolicznie z legendarną postacią Przemysła Oracza. W tym kontekście rzeźba Słowianina z pługiem w Wiedniu może być odczytana jako wizualne przypomnienie korzeni, z których wyłoniło się państwo polskie.

Figura Słowianina na fasadzie Austriackiej Biblioteki Narodowej, choć niewielka i często niezauważana, może stać się inspiracją do refleksji nad historią Polski oraz okazją do przypomnienia Polonii w Austrii o rocznicy chrztu Polski.

Sławomir Iwanowski, Polonika nr 313, marzec/kwiecień 2026

Uczczenie 1060. rocznicy chrztu Polski w Wiedniu
Z okazji 1060. rocznicy chrztu Polski zapraszamy Polonię w Austrii na spotkanie. Będzie ono okazją do poznania historii nie tylko figury Słowianina, ale także pozostałych rzeźb na fasadzie Austriackiej Biblioteki Narodowej, obrazujących dzieje Austrii: od figury Markomana z I wieku naszej ery, aż po Tyrolczyka z wieku XIX. Wśród dwudziestu rzeźb zobaczymy także postać żołnierza Jana III Sobieskiego z Odsieczy Wiedeńskiej z 1683 roku.
Zapraszamy do udziału w wydarzeniu i odkrycia polskich wątków w historii Austrii, które przedstawi redaktor naczelny Poloniki, Sławomir Iwanowski.

wtorek, 14 kwietnia 2026 r., godz. 18.00
Spotkanie: przy głównym wejściu do Austriackiej Biblioteki Narodowej (od strony Heldenplatz)

Po spotkaniu zachęcamy do odwiedzenia pobliskiej kawiarni, gdzie będzie możliwość dalszych rozmów i wymiany wrażeń.

Organizator: pismo „Polonika“

BIEŻĄCY NUMER

PRZEGLĄD IMPREZ

Nasz Wiedeń

Deutschsprachige Texte

So sind wir

POGODA w WIEDNIU