Szczęśliwa czternastka
Szczęśliwa czternastka Tuż przed rozpoczęciem półfinałów jubileuszowego 70. Konkursu Piosenki Eurowizji w Wiedniu rozmawiamy z reprezentującą Polskę Alicją Szemplińską – kompozytorką i wykonawczynią niezwykle energetyzującego utworu „Pray”, która powalczy o jak najlepszy wynik dla Polski. W stolicy Austrii spotykają się artyści z 35 krajów, a tegorocznej edycji przyświeca motto „Vereint durch Musik” – „Zjednoczeni przez muzykę”.

Utwór „Pray” skomponowała Pani z myślą o występie na Eurowizji 2026. Jakie jego elementy mają sprawić, że okaże się on sukcesem?
– Ten utwór jest już sukcesem jako całość – każda jego część wypływa naturalnie z poprzedniej. To, innymi słowy, piękna muzyczna podróż: od cierpienia, przez walkę, aż po zwycięstwo. Nie ma jednego fragmentu stanowiącego o jego sile – w całości zasługuje na uwagę i jako taki może zostać doceniony przez odbiorców.

Corinne Cumming
Śpiewa Pani, interpretuje, tworzy muzykę i pisze teksty. Jaka historia kryje się w tekście utworu „Pray”?
– To historia mojego życia, tego, z czym zmagałam się przez ostatnie lata. Opowieść o bezsilności, słabościach oraz demonach, które udało mi się pokonać w ciągu ostatnich miesięcy. Mam nadzieję, że przesłanie tekstu zainspiruje ludzi, by nie poddawali się w walce o spełnianie swoich marzeń. Każdy może się z tym utworem utożsamić, bo nigdy nie jest za późno, by walczyć o prawo do realizacji siebie.

W tej piosence wyraźnie słychać wpływy soulu czy hip-hopu. Z kolei scenografia teledysku przywodzi na myśl aranżacje wielkich diw wokalistyki, takich jak Beyoncé czy Alicia Keys. Jakim jeszcze gatunkom muzycznym i wykonawcom pozwala się Pani inspirować?
– Czerpię z soulu, gospel, R&B czy hip-hopu, czyli z gatunków, które najbardziej mnie ukształtowały jako wokalistkę. Inspirowało mnie też wielu znakomitych artystów, jak Whitney Houston, Aretha Franklin, Etta James, Beyoncé czy Michael Jackson. Ta lista jest W Pani karierze szczególnie ważne były:

Fot. Daria Irena
W Pani karierze szczególnie ważne były: wygrana w „The Voice of Poland” w 2019 roku, wygrana w polskich preselekcjach do Eurowizji 2020, odwołanej z powodu pandemii, zwycięstwo w „Szansie na sukces” oraz nagranie albumu dla Universal Music. Czym jest dla Pani występ na międzynarodowej scenie Eurowizji w Wiedniu?
– To dla mnie doskonała okazja, by pokazać się jako artystka i zaprezentować swoją muzykę międzynarodowej publiczności. Utworem „Pray” mogę zapowiedzieć album, który w całości nagrany jest po angielsku. Mam świadomość, że to ogromna szansa – wystąpić przed tak dużą publicznością i znaleźć odbiorców dla muzyki, którą tworzę. Czuję ogromną wdzięczność, że mogę reprezentować Polskę – i to po raz kolejny.

„Polonika”, zarówno w wydaniu magazynowym, jak i w mediach społecznościowych, dociera do kilkudziesięciu tysięcy Polaków w Austrii. Z jakim przesłaniem zwraca się Pani do polskich słuchaczy i widzów?
– Moje przesłanie jest dokładnie tym, co przekazuję w utworze: żeby nigdy się nie poddawać w walce o siebie, swoje ideały, wolność i marzenia, by stawiać swoje życie na pierwszym miejscu. Chciałabym zachęcić Polaków, by pielęgnowali w sobie taką świadomość („There ain’t nothing you can’t do, paving my own way” – „Nie ma nic, czego nie możesz zrobić – sama wyznaczam swoją drogę”). Jeśli mój utwór znajdzie uznanie wśród Polonii, zapraszam do oddania głosu w pierwszym półfinale na numer 14.

Próba przed występem w wiedeńskiej Stadthalle. Fot. © EBU/Sarah Louise Bennett

W maju kawiarniane życie Wiednia będzie toczyć się wokół Eurowizji. Dla reprezentacji Polski i Malty wybrana została kawiarnia „Weimar”, niedaleko Opery Ludowej, o tradycjach muzycznych sięgających początku XX wieku. Czy będzie można zobaczyć tam Panią na żywo?
– Jak najbardziej, będę obecna w kawiarni i serdecznie zapraszam wszystkich sympatyków na spotkanie ze mną. A jeśli, dzięki głosom widzów, uda mi się przejść do wielkiego finału, tam również będę świętować to wydarzenie.
Trzymamy kciuki za numer „14” i do zobaczenia w Café Weimar przy Währinger Str. 68!
Rozmawiała Anita Sochacka, Polonika nr 314, maj/czerwiec 2026