Erna Rosenstein – po tamtej stronie ciszy

Erna Rosenstein, Po drugiej stronie ciszy, 1962. Fot. © Foksal Gallery Foundation and Hauser & Wirth

Erna Rosenstein – po tamtej stronie ciszy

Erna Rosenstein – malarka, rysowniczka i poetka. Po raz pierwszy w Austrii tak obszerna wystawa prezentuje jej twórczość.

Plakat wystawy przed głównym wejściem do Dolnego Belwederu w Wiedniu. Fot. Ewa Steinhardt

W Dolnym Belwederze około 80 prac prowadzi przez ponad sześć dekad jej niezwykłego, naznaczonego pamięcią i doświadczeniem historii świata artystycznego. Kuratorka wystawy Stephanie Auer przedstawia twórczość Erny Rosenstein wyrastającą z dramatycznych doświadczeń wojny, ucieczki z getta, okupacji i życia w Polsce po wyzwoleniu. W jej pracach splatają się pamięć osobista i doświadczenie zbiorowe, rzeczywistość i świat wyobraźni. Obok portretów osób bliskich pojawiają się fantastyczne i całkowicie abstrakcyjne postaci, a różnorodność środków artystycznych tworzy niezwykły, wielowymiarowy obraz jej wewnętrznego świata. Choć twórczość Rosenstein pozostawała pod silnym wpływem surrealizmu, sama artystka niechętnie poddawała się artystycznym klasyfikacjom.

Życie pomiędzy Lwowem, Warszawą a Krakowem
Erna Rosenstein urodziła się 17 maja 1913 roku we Lwowie. Polska malarka i poetka, żona znanego krytyka literackiego Artura Sandauera, przez całe życie związana była ze Lwowem, Krakowem i Warszawą. Okres wojny spędziła z rodzicami we Lwowie, gdzie ukrywała się pod wieloma nazwiskami, mieszkając także w Warszawie i Częstochowie. Wykształcenie artystyczne zdobywała w latach 1932–1936: najpierw w wiedeńskiej Frauenakademie, a następnie w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. To matka, Anna Rosenstein, zaszczepiła w córce miłość do sztuki. Ojciec, Maksymilian Rosenstein, pracował jako sędzia.

Żydowskie pochodzenie artystki miało ogromne znaczenie dla jej losów podczas II wojny światowej. Rodzina była prześladowana przez niemieckie władze okupacyjne. Jej rodzice zginęli w 1942 roku podczas ucieczki ze lwowskiego getta. Człowiek, który zaproponował im pomoc przy ucieczce, ograbił ich i zamordował.

Całe ich życie było konsekwencją dokonanego przez nich wyboru bycia Polakami i tworzenia polskiej kultury – wspomina syn Erny, Adam Sandauer.

Starszy brat artystki, Paweł Rosenstein-Rodan, był światowej sławy ekonomistą i doradcą prezydenta Kennedy’ego.

Artur Sandauer i Erna Rosenstein spotkali się po wojnie w Paryżu i razem wrócili do Warszawy. W okresie socrealizmu małżeństwo nie mogło realizować swojej pracy i pasji. Para mogła w tym okresie wyemigrować, jak wiele innych rodzin. Jednak podjęli decyzję o pozostaniu w Polsce – wybrali polskość.

Dzięki możliwości podróżowania malarka odwiedziła Paryż, Wiedeń, Włochy i Szwajcarię, gdzie mogła wzbogacać swoje artystyczne obserwacje. W latach powojennych związana była z gronem twórców krakowskich, między innymi z Grupą Krakowską. Identyfikowała się z kręgiem Tadeusza Kantora, brała udział w spotkaniach artystów eksperymentujących – między innymi w Plenerach Koszalińskich w Osiekach w 1964 roku i Sympozjach Złotego Grona w Zielonej Górze w 1963 roku.

Chociaż artystka po wyzwoleniu mieszkała w Warszawie, nadal wystawiała w Krakowie. Zmarła 10 listopada 2004 roku.

Erna Rosenstein, Pomniki, 1955, Muzeum Narodowe w Warszawie. Fot. © Foksal Gallery Foundation and Hauser & Wirth

Kolaże, asamblaże, obrazy
Cała sztuka Erny wyrasta ze świata wspomnień: wycinków, starych fotografii, drobnych przedmiotów. Kolaże, asamblaże… to osobiste wspomnienia, którym ciągle i ciągle towarzyszy trauma losu rodziny, zwłaszcza śmierci rodziców. Wędrówce przez świat osobistych przeżyć towarzyszy liryczny nastrój łagodnego smutku, nostalgia marzeń, ulotny świat, mieszanina odczuć. Różnorodność form, struktur i faktur ma na celu przybliżenie tego, co osobiste.

Artystka jest wyraźna i uczciwa w przekazie. Nastrojowość decyduje o charakterze obrazów, w których aluzje są podane czytelnie. W małych asamblażach pojawiają się przedmioty, znaczki pocztowe, pudełka po zapałkach lub słodyczach, dziwne haczyki, guziki i kapsle. Szmatki, tekturki, szkiełka i papierki otrzymują w sztuce Erny jakby „życie po życiu”, przypominając jej własny los. Ona po prostu chce po kobiecemu ocalić kruchość istnienia. To fetysze pamięci, to jej cudowny świat, który chce ciągle przywoływać. Na wystawie możemy oglądać jej „Szafę Wspomnień”.

Twórczość lat 50. i 60. z kolei zachwyca witalnością natury („Sabat Czarownic”, 1968). Trochę później, w kompozycjach z lat 70., pojawiają się formy geometryczne, prawie architektoniczne („Niebo bardzo ciężkie”, 1976). Dalsze lata są z kolei w wyrazie bardzo minimalistyczne. Ta „skakanka form” to postawa nieustannego poszukiwania.

W 1977 roku malarka została laureatką Nagrody Norwida, a w 1996 roku otrzymała Nagrodę im. Jana Cybisa za całokształt twórczości.

Dramatyczne wydarzenia z czasu wojny na zawsze pozostały w pamięci artystki. Wraz z rodzicami próbowała wydostać się ze Lwowa. Człowiek, który zaoferował rodzinie pomoc w przedostaniu się w bezpieczne miejsce, zamordował jej rodziców. Została ranna, ale zdołała uciec i przeżyć. Ocalała, podczas gdy jej najbliżsi zostali zamordowani. To doświadczenie naznaczyło ją na całe życie. Towarzyszące jej ocaleniu poczucie winy oraz potrzeba zachowania pamięci o rodzicach powracały w jej twórczości obok doświadczenia straty. Przez kolejne dziesięciolecia próbowała na swój sposób zachować ich obecność i przetworzyć doświadczenie ich śmierci.

W metaforyce wojennej apokalipsy widzimy motywy pełne dymu, popiołu, spalania i pożogi. Obrazy są nasycone scenami śmierci. Żałoba, strata, niezależność, potrzeba ciągłej odnowy, ironia – to twórczy bagaż malarki.

Erna Rosenstein, Tryptyk ciszy i ognia, 1974, Muzeum Narodowe w Warszawie. Fot. © Foksal Gallery Foundation and Hauser & Wirth

Słowo i obraz
„Zamknęłam oczy – chcę widzieć”.

Obrazy, przedmioty i wiersze naznaczone są powracającą tragedią rodziców, krzykiem i cierpieniem. Motywy rozcinania skóry nożem, księżyca, drutów kolczastych przesiąknięte są codzienną obecnością wspomnień zarówno w malarstwie, jak i poezji.

Erna Rosenstein wydała kilka tomików poetyckich: „Ślad”, „Spoza granic mowy”, „Wszystkie ścieżki” i „Czas”. W 2014 roku, dziesięć lat po śmierci artystki, ukazały się „Bajki”, przygotowane na podstawie zachowanych tekstów Rosenstein.

Świat słowa artystki jest pełen grozy, ale błyszczy też humorem. Autorka wspomina: „Już w dzieciństwie dużo rysowałam, malowałam i pisałam. Często recytowałam wiersze”.

Erna Rosenstein operuje w obrazach kolorem – jest dużo czerwieni, niebieskości i czerni. To walka z cieniem, nocą i złem. To walka dobra ze złem. Walka ta jest treścią bajki „Śmierć Jasia i Stasia”, w której na słońce wylano czarną farbę. W innych bajkach, „Malarzu” czy „Złotej kuli”, poetka maluje słowa promieniami słońca czy kolorami tęczy. Jako bajkopisarka Rosenstein zadebiutowała „Dziadziem Kleksem” w 1946 roku w tygodniku „Przyjaciel”.

Jej poglądy polityczne były ważną częścią biografii. Od młodości angażowała się w działalność organizacji komunistycznych i pozostała wierna swoim lewicowym przekonaniom, wyrastającym z niezgody na społeczne nierówności. Jednocześnie w okresie socrealizmu sprzeciwiała się narzuconej doktrynie artystycznej i nie podporządkowała swojej sztuki zasadom socrealizmu.

Erna Rosenstein, Spalenie czarownicy, 1966, Zachęta – Narodowa Galeria Sztuki, Warszawa. Fot. © Foksal Gallery Foundation and Hauser & Wirth

W jej warszawskim mieszkaniu-pracowni znajdowała się szafa wypełniona tekstami, szkicownikami i korespondencją. Artystka przez lata ozdabiała jej drzwi osobistymi pamiątkami, fotografiami, pocztówkami i znalezionymi przedmiotami. Szafa stała się swoistym archiwum pamięci – „Szafą Wspomnień”.

Dziś Erna Rosenstein jest coraz szerzej odkrywana jako jedna z najważniejszych i najbardziej oryginalnych przedstawicielek polskiej powojennej awangardy.

Podczas konferencji prasowej z okazji otwarcia wystawy „Jenseits der Stille” w Dolnym Belwederze podkreślano znaczenie twórczości Rosenstein na tle europejskiej sztuki powojennej.

Z okazji wystawy w Belwederze Instytut Polski w Wiedniu planuje szereg imprez towarzyszących.

Wystawa Erny Rosenstein to jedna z ważnych polskich wystaw prezentowanych za granicą w ostatnich latach. Czy można przejść obojętnie wobec sześciu dekad życia polskiej artystki?

Ewa Steinhardt, Polonika nr 316, wrzesień/październik 2026

Wystawa „Erna Rosenstein. Jenseits der Stille”. Fot. Johannes Stoll/Belvedere, Wien

Erna Rosenstein                                                                                         
Jenseits der Stille
Untere Belvedere

3.06.2026 – 10.01.2027

BIEŻĄCY NUMER

PRZEGLĄD IMPREZ

Nasz Wiedeń

Deutschsprachige Texte

So sind wir

POGODA w WIEDNIU