Canaletto & Bellotto. Z ziemi włoskiej do Wiednia, Drezna i Londynu
Zapraszamy na wyjątkową wystawę „Canaletto & Bellotto” w wiedeńskim Kunsthistorisches Museum, gdzie można zobaczyć dzieła dwóch wybitnych malarzy wedut - Canaletta i jego siostrzeńca Bellotta.
Ekspozycja prowadzi przez najważniejsze europejskie miasta XVIII wieku: od Wenecji, przez Drezno i Londyn, po Wiedeń, ukazując je w niezwykłej, pełnej światła i detalu malarskiej perspektywie.
Wystawa, którą można oglądać od 24 marca do 6 września, to fascynująca podróż przez tętniące życiem metropolie, zamknięta w 32 mistrzowskich obrazach. Zanim w 2027 roku muzeum przejdzie wielki remont, koniecznie zobaczcie ten niezwykły „teatr codzienności” dawnej Europy.

Canaletto & Bellotto – malarze weduty historycznej
To dwaj najwybitniejsi twórcy wedut, czyli niezwykle precyzyjnych widoków miast. Ten nurt malarstwa, który swój rozkwit przeżył w XVIII-wiecznej Wenecji, opierał się na niemal fotograficznym realizmie. Artyści, wykorzystując zaawansowane techniki perspektywiczne, potrafili oddać niesamowitą głębię i detale miejskiej architektury, co czyniło ich obrazy niezwykle pożądanymi przez bogatych podróżników.
Antonio Canal, znany jako Canaletto, fachu uczył się od ojca – malarza scenografii teatralnej. To właśnie tam podpatrzył, jak budować na płótnie spektakularną przestrzeń. Szybko zaczął pracować ze swoim utalentowanym siostrzeńcem, Bernardo Bellotto. Bellotto, chcąc podkreślić więź ze słynnym wujem i mistrzem, również zaczął posługiwać się przydomkiem „Canaletto”. Obaj artyści, korzystając z camery obscury (pierwowzoru dzisiejszego aparatu fotograficznego), studiowali europejskie metropolie z naukową wręcz dokładnością.
Choć obaj zaczynali od portretowania rodzinnej Wenecji, szybko ruszyli na podbój Europy. Canaletto zdobył uznanie w Londynie, natomiast Bellotto pracował na dworach w Dreźnie, Wiedniu, a także w Warszawie. Choć ich nazwiska często się mylą, ich style wyraźnie się różnią. Canaletto malował z większą swobodą, kąpiąc Wenecję w ciepłym, złocistym świetle. Bellotto natomiast stawiał na chłodniejsze barwy oraz niemal dokumentalną precyzję i precyzyjne oddanie atmosfery odwiedzanych miejsc, co przyniosło mu uznanie m.in. króla Sardynii.

Wenecja jako teatralna scena
W swoich dziełach Canaletto przekształca Wenecję w fascynującą scenografię. „Dobry obraz to podróż do świata, w którym rzeczy są piękniejsze niż w rzeczywistości” – mawiał mistrz do swojego siostrzeńca, który właśnie w Wenecji podpatrywał jego warsztat. Pierwszymi klientami artysty byli lokalni kolekcjonerzy, zamawiający widoki placu św. Marka, weneckich pałaców i kanałów. Sława malarza szybko jednak przekroczyła granice laguny, przynosząc zamówienia z Rzymu, Florencji, Neapolu, a nawet Warszawy. To właśnie widoki placu św. Marka oraz panoramy wysp uznaje się za jego najwybitniejsze osiągnięcia. Do najsłynniejszych dzieł z tego okresu należą: Widok wejścia do weneckiego Arsenału, Canale Grande z kościołem Santa Maria della Salute, Regaty na Canale Grande oraz liczne ujęcia Piazza San Marco.
Obrazy te stanowią niezwykły dokument osiemnastowiecznej Wenecji. Canaletto z niezwykłą dbałością oddawał najdrobniejsze detale: od postaci ludzi, przez łodzie, aż po zwierzęta, co do dziś budzi zachwyt odbiorców. Mistrzowsko operował światłem i kontrastem, tworząc niemal dramatyczne efekty dzięki cieniom kładącym się na fasadach pałaców i refleksom na wodzie. Chętnie zaglądał też na weneckie dziedzińce, by uwiecznić codzienne, gwarne życie miasta. Jego weneckie płótna to unikalne połączenie dokumentalnej precyzji z wizualnym pięknem.

Podróże do Drezna, Wiednia i Londynu
Bellotto podróżował między Wiedniem, Dreznem a Monachium, malując na zlecenie wpływowych mecenasów oraz samej cesarzowej Marii Teresy. To dla niej stworzył imponujący widok pałacu Schönbrunn, który nie tylko zachwyca architekturą, ale też upamiętnia zwycięstwo wojsk austriacko-rosyjskich nad armią pruską. W ten sposób artysta wykreował nowatorską formę weduty historycznej, nasyconej przekazem politycznym. Podczas dwuletniego pobytu w Wiedniu (1759–1761) Bellotto skupił się na tutejszych pałacach i ogrodach. Jego płótna to fascynujący zapis społecznej hierarchii: arystokracja przechadza się w słońcu, podczas gdy służba pracuje w cieniu ogrodowych alejek. Powstają wtedy słynne widoki Freyung, Karlskirche czy kościoła Salezjanek. Mimo pewnych artystycznych przesunięć w architekturze, jego obrazy są do dziś tak precyzyjne, że mogą służyć kartografom jako źródło wiedzy o dawnym mieście. Fascynacja artysty nauką nie była przypadkowa – podczas pobytu w Wiedniu odwiedzał wydział astronomii na tutejszym uniwersytecie.
Równie ważnym przystankiem było Drezno, gdzie Bellotto jako malarz nadworny Augusta III otrzymywał królewskie wynagrodzenie. To tam powstało czternaście panoram miasta, w tym słynny „Widok Drezna z prawego brzegu Łaby”, na którym artysta uwiecznił samego siebie ze szkicownikiem. Po śmierci króla w 1763 roku pozycja Bellotta osłabła, co zmusiło go do objęcia posady nauczyciela perspektywy.
W tym samym czasie wuj malarza, Canaletto, święcił triumfy w Anglii, gdzie przebywał z przerwami od 1746 roku. Brytyjscy mecenasi masowo zamawiali u niego pejzaże Londynu – widoki Tamizy, Westminster Abbey czy St. James’s Park. Canaletto umiejętnie dostosował styl do gustów wyspiarzy: Londyn na jego obrazach jest jasny, świetlisty i mniej mroczny niż Wenecja. Choć jego prace zrewolucjonizowały brytyjską sztukę, po powrocie do Wenecji w 1755 roku malarz nie opływał w dostatki. Zmarł w skromnych warunkach, w przeciwieństwie do swojego siostrzeńca, który do końca życia cieszył się wysokimi apanażami na europejskich dworach.

Z ziemi włoskiej do Warszawy
W grudniu 1766 roku Bellotto wyruszył w podróż do Petersburga. Planowany krótki przystanek w Warszawie zmienił jednak całe jego życie – artysta zyskał uznanie Stanisława Augusta Poniatowskiego i objął stanowisko nadwornego malarza. Tak rozpoczęła się jego wielka nadwiślańska kariera. Bellotto, początkowo zaangażowany do dekoracji Zamku Ujazdowskiego, ostatecznie stworzył na Zamku Królewskim unikalną galerię 24 wedut Warszawy, które do dziś zdobią salę nazwaną jego imieniem – Salę Canaletta.
Precyzja Bellotta była fenomenalna, na jego płótnach historycy bez trudu rozpoznają członków rodziny Poniatowskich i detale osiemnastowiecznych strojów. Ta dokumentalna dokładność miała po latach znaczenie bezcenne: to m.in. na podstawie obrazów Włocha odbudowywano zniszczoną podczas wojny stolicę. Artyście udało się uchwycić codzienne życie mieszkańców, kontrast biedy i bogactwa oraz tętniące energią ulice. Do jego najsłynniejszych warszawskich dzieł należą: Widok Warszawy od strony Pragi, Krakowskie Przedmieście od strony Nowego Świata czy monumentalna Elekcja Stanisława Augusta.

Wiedeńska wystawa w KHM skupia się na wizerunkach Wiednia, Drezna, Londynu i Wenecji. Choć polski widz może czuć niedosyt, brak warszawskich płócien ma swoje uzasadnienie. Jak wyjaśnił mi kurator wystawy, Mateusz Mayer, sprowadzenie dzieł z Warszawy było niemożliwe ze względu na trudności techniczne związane z ich demontażem ze ścian Zamku Królewskiego. Mimo to, obecna ekspozycja w Wiedniu to rzadka okazja, by zobaczyć panoramę osiemnastowiecznej Europy w najdoskonalszym wydaniu. Warto się pospieszyć – nie tylko dlatego, że wystawa kończy się we wrześniu, ale również z powodu planowanego na 2027 rok wielkiego remontu gmachu KHM.
Muzem Historii Sztuki w Wiedniu – KHM
Maria-Theresien-Platz, 1010 Wien
Wystawa „Canaletto & Bellotto”
Termin: 24.03 – 6.09.2026
Ewa Steinhardt, Polonika nr 314, maj/czerwiec 2026