Za nami VI edycja gry miejskiej „Polskie ślady w centrum Wiednia”

Za nami VI edycja gry miejskiej „Polskie ślady w centrum Wiednia”

W niedzielę 11 października odbyła się VI edycja gry miejskiej „Polskie ślady w centrum Wiednia”, zorganizowanej przez pismo Polonii Austriackiej „Polonika”. Tegoroczna trasa prowadziła przez osiem miejsc związanych z Odsieczą Wiedeńską i polskim udziałem w zwycięstwie nad armią osmańską w 1683 roku.

Uczestnicy spotkali się o godz. 14.00 na tarasie przed wejściem do Albertiny. Każdy otrzymał formularz z opisem trasy, informacjami historycznymi i pytaniami. Zadania wymagały zarówno wiedzy, jak i spostrzegawczości: należało odnajdywać tablice i rzeźby, odczytywać napisy oraz wypatrywać szczegółów, które łatwo przeoczyć podczas zwykłego spaceru.

Przygotowano dwa warianty trasy obejmujące te same osiem obiektów, ale w odwrotnej kolejności. Dzięki temu uczestnicy ruszali z Albertiny w dwóch kierunkach, a nie jedną dużą grupą.

Od Marka z Aviano do polskiego żołnierza

Pierwszym punktem był pomnik Marka z Aviano na Neuer Markt, przy kościele Kapucynów. Ten kapucyn, kaznodzieja i papieski wysłannik odegrał ważną rolę w jednoczeniu dowódców wojsk sprzymierzonych w 1683 roku. Uczestnicy musieli przyjrzeć się również reliefom umieszczonym po obu stronach pomnika.

Kolejne zadanie czekało w kościele Franciszkanów. W lewej nawie znajduje się tablica poświęcona Stanisławowi Potockiemu, dowódcy polskiej chorągwi pancernej, który poległ podczas walk pod Wiedniem. Zgodnie z przekazem jego serce złożono właśnie w tej świątyni.

Na Domgasse uczestnicy szukali śladów Franciszka Jerzego Kulczyckiego. Według znanej opowieści miał on podczas oblężenia przedostać się przez obóz osmański do wojsk sprzymierzonych, a następnie wrócić do miasta z wiadomością o nadchodzącej odsieczy. Na fasadzie domu pod numerem 8 znajduje się poświęcona mu tablica.

Niedaleko, przy Domgasse 6, czekała kolejna zagadka. Budynek ten bywa łączony z legendą o kawiarni Kulczyckiego, jednak obecny dom powstał dopiero w 1761 roku. Uczestnicy mieli przyjrzeć się ozdobnemu kartuszowi na fasadzie, którego motywy nawiązują do armii osmańskiej.

Kula armatnia w murze katedry

Przy katedrze św. Szczepana zadanie polegało na odnalezieniu kuli armatniej wmurowanej w Wieżę Południową. Jest ona pamiątką ostrzału miasta podczas oblężenia Wiednia w 1683 roku. Katedra pełniła wówczas również funkcję punktu obserwacyjnego, z którego śledzono ruchy wojsk oblegających miasto.

Śladami Jana III Sobieskiego

Kolejnym miejscem był kościół Augustianów. Znajduje się tam tablica przypominająca o uroczystym nabożeństwie dziękczynnym odprawionym 13 września 1683 roku, dzień po zwycięskiej bitwie. Według tradycji Jan III Sobieski zaintonował wówczas Te Deum laudamus – „Ciebie, Boga, wysławiamy”. Uczestnicy musieli między innymi odczytać z tablicy rok jej odsłonięcia i odpowiedzieć na pytanie dotyczące Marysieńki, żony króla.

Na Heldenplatz czekał kolejny polski ślad: posąg polskiego żołnierza na fasadzie Austriackiej Biblioteki Narodowej. Przedstawia towarzysza pancernego, a leżące u jego stóp połamane chorągwie osmańskie symbolizują zwycięstwo.

Ostatnim punktem trasy był pomnik Abrahama a Sancta Clara przy Goethegasse. Ten augustianin, kaznodzieja i pisarz w 1683 roku nawoływał do walki i mobilizacji w obliczu zagrożenia osmańskiego. Jedno z pytań dotyczących pomnika było szczególnie konkretne: uczestnicy mieli sprawdzić, co kaznodzieja ma na nogach.

Dyplom i książka dla każdego

Po około półtorej godzinie uczestnicy wracali na taras przed Albertiną, gdzie porównywali odpowiedzi i dzielili się wrażeniami. Na każdego czekały pamiątkowy dyplom i książka. Wśród nagród znalazła się publikacja „60 polskich pamiątek w centrum Wiednia” Sławomira Iwanowskiego, a najmłodsi otrzymywali „Dom na ulicy Polskiej” Haliny Świerkosz-Iwanowskiej.

Dyplomy i nagrody książkowe ufundowała Ambasada RP w Wiedniu.

Finał VI edycji gry miejskiej „Poloniki” upamiętniło wspólne zdjęcie uczestników przed Albertiną — ostatni kadr niedzielnego spotkania, które połączyło spacer po wiedeńskiej starówce z odkrywaniem polskiej historii.

A ile polskich śladów czeka jeszcze na odnalezienie? O tym uczestnicy  przekonają się podczas kolejnej edycji gry miejskiej „Poloniki” w przyszłym roku. 

Fot. Krzysztof Korbiel, Malwina Papaj, Małgorzata Kalvoda

BIEŻĄCY NUMER

PRZEGLĄD IMPREZ

Nasz Wiedeń

Deutschsprachige Texte

So sind wir

POGODA w WIEDNIU