Bal w Operze

Debiutanci na Balu w Operze, fot.Wiener Staatsoper GmbH/Alex Zeininger
Bal w Operze Wiedeńskiej to jeden z najsłynniejszych balów na świecie. Na jego wzór organizowane są podobne imprezy w operach od Tokio po San Francisco.

 

 

 

 

To wydarzenie towarzyskie i punkt kulminacyjny wiedeńskiego karnawału. Co roku do tej jednej z najpiękniejszych balowych sal świata przybywają znakomici, prominentni goście: koronowane głowy, znani politycy, celebryci, hollywoodzkie gwiazdy. Ceny biletów: od 230 do 17 tysięcy euro za lożę. Trzeba się jednak bardzo spieszyć, bo biletów najczęściej brak jest już na kilka tygodni przed balem.

Królestwo walca
Wiedeń jest miastem, które swego czasu skłoniło do tańca Kongres Wiedeński. Czy jest dzisiaj inne miasto predestynowane do bycia salą balową Europy? Raczej nie. Historia balu sięga początków XIX wieku, kiedy to na rautach i balach Kongresu Wiedeńskiego, organizowanych przez artystów wiedeńskich teatrów, tłumy gości bawiły się pod Bramą Karyncką w centrum miasta. Wkrótce znaleziono bardziej odpowiednie miejsca na takie zabawy: sale cesarskich pałaców. Rewolucja w 1848 roku przerwała jednak ten czas beztroskuch zabaw. Dopiero w 1862 roku Theater an der Wien otrzymał na powrót pozwolenie na zorganizowanie balu. Wzorem dla organizatorów był słynny bal w Paryżu. Początkowo impreza miała odbyć się w teatrze, jednak cesarz Franciszek Józef I nie wyraził zgody i zarządził organizację balu w Musikverein – wspaniałym budynku Stowarzyszenia Przyjaciół Muzyki.

Budynek opery powstał w 1869 roku i w tym samym roku artyści c.k. Dworskiego Teatru Operowego zwrócili się do cesarza Franciszka Józefa I z prośbą o zezwolenie na zorganizowanie balu w tym nowym, okazałym budynku. Cesarz jednak odmówił artystom. Mówiono, że powód tej odmowy był banalny, mianowicie Franciszek Józef należał do osób wstających o świcie, nie był zaś zwolennikiem nocnych zabaw. Dopiero w grudniu 1877 roku cesarz uległ namowom, ale postawił jeden warunek: żadnych tańców. Naturalnie wiedeńczycy wytrwali tylko do północy. W „Wiener Fremdenblatt" można było przeczytać, jak przebiegał wieczór : „na początku szło ciężko, ale wiedeńska krew i odwaga zwyciężyły, po północy odbył się pierwszy prawdziwy taniec w sali reprezentacyjnej naszej Opery".

Ten pierwszy bal...
Pierwszy natomiast bal, nazwany właśnie Balem w Operze Wiedeńskiej, odbył się 26 stycznia 1935 roku. Dochód był przeznaczony na cele charytatywne. Bal ten, po gorzkich latach po upadku monarchii i kryzysie gospodarczym, nazwany został „świętem zwycięstwa optymizmu". Kanclerz Schuschnigg objął bal honorowym patronatem. Na tym pierwszym Balu w Operze bawiło się 4000 gości. Nie obyło się bez małego skandalu: fałszerze dodrukowali ponad 100 biletów i rozprowadzili je w cenie 12,50 szylinga zamiast 25 szylingów za sztukę. Czyli zamiast 1,80 euro chętni zapłacili 0,90 euro...

Cztery lata później, po aneksie Austrii przez Rzeszę Niemiecką, ówczesny rząd wydał decyzję o organizacji ostatniego balu. Po odzyskaniu niepodległości i odbudowie zniszczonej podczas wojny Opery Wiedeńskiej, 9 lutego 1956 roku deski opery znów zamieniły się w olbrzymi parkiet zapełniony przez tłumy gości, bawiących się w odbudowanej Operze Państwowej - Staatsoper. Od tej pory Bal w Operze jest oficjalnym „Balem Republiki", do takiej rangi podniosła go uchwała Rady Ministrów.

Od tej pory ten „bal nad balami" odbywa się w ostatni czwartek karnawału - a został odwołany tylko raz, w 1991 roku w czasie trwania wojny w Zatoce Perskiej. Powodem była obawa o bezpieczeństwo zagranicznych gości.

Debiutanci, fot.Wiener Staatsoper GmbH/Alex Zeininger

Tradycja
Na każdym balu jest tak, jak za czasów cesarza Franciszka Józefa: wśród dźwięków fanfar w środkowej loży Opery pojawiają się przedstawiciele austriackiego rządu: prezydent i najważniejsi politycy. Zasiadają w tym miejscu, które niegdyś było zarezerwowane dla cesarza. Potem rozbrzmiewa austriacki hymn narodowy i hymn Europy. Wytworne damy i panowie we frakach słuchają ich na stojąco. Bal w Operze Wiedeńskiej łączy się z rygorem dotyczącym stroju: panie zakładają długie suknie balowe, panowie pojawiają się we frakach. Do tradycji należą też drobne upominki - Damenspende. W latach monarchii były to starannie przygotowane cuda sztuki rękodzielniczej, jak na przykład wachlarz z masy perłowej, biżuteria wysadzana drogimi kamieniami czy sznur pereł. Piewszy raz upominki dla panów wręczono w 2009 roku, były to zapinki do koszuli firmy Montblanc. W tym roku panie otrzymają torebki z czarnej koronki oraz perfumy i słodycze.

Pół roku przed kolejnym balem odbywa się nabór kandydatów, którzy będą mogli wystąpić jako debiutanci na Balu w Operze. Co roku zgłasza się ponad tysiąc par, z których wybieranych jest kilkadziesiąt. W balu mogą uczestniczyć młodzi ludzie z Austrii oraz z zagranicy w wieku 17 - 24 lat. Warunkiem jest umiejętność tańczenia walca w lewą stronę. Wpisowe od kandydatów wynosi 100 euro. Na balu można debiutować tylko raz. Naturalnie w pierwszych parach idą zawsze debiutanci, którzy mogą poszczycić się jakimś słynnym nazwiskiem - zwykle tylko rodziców, no ale przecież wszystko przed nimi!

„Debiutowanie" to dawny, przejęty z czasów monarchii, rytuał wejścia w dorosłość: wprowadzenie do towarzystwa. Debiutantki w długich białych sukniach, obowiązkowo z małymi koronami we włosach, w długich białych rękawiczkach oraz z bukiecikiem kwiatów w prawej ręce, wkraczają na parkiet u boku ubranych we fraki kawalerów i zwsze przy dźwiękach poloneza „Fächer-Polonaise" opus 525, skomponowanego przez Carla Michaela Ziehrera. Występ debiutantów kończy walc tańczony w lewą stronę. Prób przed wystepem jest tylko kilka, więc umiejętność tę trzeba mieć naprawdę dobrze opanowaną. Ceremoniał otwarcia kończy się okrzykiem: „Alles Walzer!", co jest jednoznaczne z zaproszeniem wszystkich gości na parkiet.

Goście Balu w Operze muszą czuć, że znaleźli się w jedynym, wyjątkowym miejscu, na jedynej takiej sali balowej na świecie. Na schodach i w foyer ustawiane są setki palm i krzewów bzu, sama zaś sala balowa przystrojona jest kilkudziesięcioma tysiącami kwiatów. Aż trudno uwierzyć, że poprzedniego wieczoru odbywało się tu jeszcze przedstawienie operowe. Zaraz po opadnięciu kurtyny do pracy przystępuje 300 osób: demontowane są miejsca siedzące na parterze, ponad kanałem orkiestry na wysokości sceny rozkłada się parkiet do tańca. Tam, gdzie są kulisy, wyrastają trzypiętrowe loże. Po trzynastu godzinach sala koncertowa zamienia się w cudowną, złotą salę balową.

Ciekawostki i skandale
Najważniejsze prawo obowiązujące na balu: „widzieć i być widzianym" nabrało dodatkowego znaczenia od 1969 roku, kiedy to austriacka telewizja ORF pierwszy raz transmitowała bal. Od tej pory pojawiły się liczne ekipy telewizyjne i nie brakuje chętnych, którzy zrobią wszystko, by mieć swoje kilka sekund w świetle jupiterów. Niewątpliwie taką kolorową postacią jest Richard Lugner, przedsiębiorca budowlany i właściciel centrum handlowego Lugner City.To on właśnie w 1992 r. wprowadził zwyczaj „Rent a Star" - zapraszania do swej loży kogoś wyjątkowego, kto nie tylko przyciągnie wzrok na siebie, ale przy okazji i na gospodarza loży...Wśród gości Lugnera była Sophia Loren, Claudia Cardinale, Paris Hilton, Faye Dunaway, Joan Collins, Dita von Teese, Carmen Elektra, Pamela Anderson, Grace Jones, Ivana Trump, Farrah Fawcett czy Raquel Welch. W roku ubiegłym zamiast znanej chyba najbardziej z alkoholowych ekscesów amerykańskiej aktorki Lindsay Lohan u boku Lugnera pojawił się gość, którego zaproszenie było realizacją planu B: Dieter Bohlen. Kto będzie gościem w tym roku? Na pewno usłyszymy o tym dużo wcześniej.

Pierwsza demonstracja przed balem odbyła się w 1988 roku. Ministerstwo spraw wewnętrznych przeżyło wtedy szok, w zamieszkach rannych zostało prawie 100 policjantów. Demonstracje powtarzają się co roku, ale żadna z nich nie miała już nigdy potem takich rozmiarów. Jedynym rokiem, w którym wiedeńczycy nie protestowali przed balem był rok 2006, w którym odbył się jubileuszowy, 50 bal. Przede wszystkim zaś był to Rok Mozarta - i cały bal przebiegał pod patronatem tego wielkiego muzyka.

Wydarzeniem w 1970 roku było przybycie na bal syna ówczesnego prezydenta Stanów Zjednoczonych, Henry'ego Forda, który przyleciał do Wiednia z St. Moritz prywatnym samolotem. Wspomina się też chętnie rok 1978 roku, gdy na balu gościł król Hiszpanii Juan Carlos i jego żona Zofia czy rok 1984 roku, gdy trwały zakłady, czy do loży zmieści się Luciano Pavarotti po przebytej niedawno diecie. Udało się!

Skandalem zaś w 2000 roku było pojawienie się w budynku opery kabareciarza Hubsi Kramara przebranego za Adolfa Hitlera. Artysta został aresztowany, a goście balu mieli o czym plotkować. W 2005 roku dyrektor Ioan Holender, który nie należał do zwolenników organizowania balu w budynku opery, wprowadził zakaz palenia dla uczestników największego „spotkania pingwinów", jak mówił o balu. Holender próbował zresztą przez lata zlikwidować zwyczaj organizowania balu w operze - bezskutecznie.W roku ubiegłym rozstał się z operą po 18 latach sprawowania w niej funkcji dyrektora. Holender nie tylko wzniósł kielich z szampanem na tym ostatnim swoim balu w operze, ale i zaśpiewał finał szampański z operetki Zemsta Nietoperza Straussa, zaś jego syn, Livio, wystąpił wśród 144 par debiutantów.

Krzysztof Jabłoński, ceremonia otwarcia 54 Balu, fot.Wiener Staatsoper GmbH/Alex Zeininger

54. Bal w Operze Wiedeńskiej Ioan Holender nazwał „swoistą inauguracją obchodów Roku Chopinowskiego w Austrii". W czasie ceremonii otwarcia soliści baletu z Wiednia i Warszawy wystąpili do skomponowanego przez Chopina w Wiedniu Scherza numer 1 opus dwudzieste oraz Walca Des-dur. Wybór nie był przypadkowy, ponieważ Chopin napisał ten utwór w Wiedniu w roku 1831. Utwory te wykonał Krzysztof Jabłoński, laureat Konkursu Chopinowskiego z roku 1985. Partie solowe zatańczył Egor Menshikov (solista Opery Narodowej w Warszawie). Biało – czerwone stroje tancerzy, arie operowe w wykonaniu polskiego barytona, Janusza Monarchy, Polonez A-dur i Warszawska polka J.Straussa w wykonaniu debiutantów – to kolejne polskie akcenty na balu, transmitowanym do ponad 80 krajów.

55. Bal w Operze
W tym roku bal nad balami odbędzie się wyjątkowo późno, bo 3 marca. Ceny biletów są takie same jak w roku ubiegłym, tzn. od 230 po 17 tysięcy euro za miejsce w loży. I jak w poprzednich latach, biletów nie ma już od dawna...Oprócz 160 debiutantów, jako debiutant organizujący po raz pierwszy bal zaprezentuje się nowy dyrektor Opery, Dominique Meyer. Po raz pierwszy w historii balu kobieta będzie prowadziła choreografię, tę zaszczytną rolę powierzono Juanicie Hieble z Vorarlbergu, właścicielce Szkoły Tańca Hieble.

Nowością jest też to, że goście będą kroczyć po podgrzewanym czerwonym dywanie - dywanie, który przed wejściem do Opery pojawił się w 2007 roku i pozwala jeszcze efektowniej zaprezentować się gościom przed wejściem do budynku.

W tym roku moderatorem będzie ponownie aktor, piosenkarz i kabareciarz, Alfons Haider. Od czasu swojego słynnego „outingu" w 1997 roku, gdy przynał się do homoseksualizmu, aby zapobiec, jak stwierdził, sytuacji, w której będzie zmuszony do powiedzenia o tym - aktor wciąż prowokuje i wciąż fakt, że jest moderatorem tego cudownego balu nad balami, wywołuje w niektórych środwiskach protesty. W roku ubiegłym Haider w jednym z telewizyjnych programów stwierdził, że żyje w „zasranym kraju". Potem sprostował, że chodziło o „zakłamany" kraj - ale protestom i oburzeniu nie było końca. W tym roku znowu jest powód do protestów: okazało się, że w tydzień po Balu w Operze startuje w austriackiej telewizji ORF kolejna edycja „Tańca z Gwiazdami". Jedną z gwiazd, która wystąpi w programie tym razem nie w roli moderatora, tylko uczestnika, będzie właśnie Alfons Haider. Problem polega na tym, że zatańczy on nie z tancerką, tylko z...tancerzem.

Więc znowu jest powód, jak mówią przeciwnicy, żeby wreszcie odebrać mu prawo do moderowania najsłynniejszego balu.

Jak co roku na balu będzie się bawiło ponad 5500 gości. Czysty dochód dla Opery po tej jednej szampańskiej nocy wynieść ma ponad milion euro. I jak co roku padnie po części oficjalnej formułka wywodząca się od czasów słynnych balów prowadzonych przez Johanna Straussa „Alles Walzer". O północy będzie kadryl. I bal jak co roku zakończy się o 5 rano. Zakończenie balu również ma swoją tradycję. Światło w sali balowej jest przygaszane, orkiestra intonuje pieśń Ferdinanda Raimunda, której najważniejszy fragment dotyczy tego, że nie należy się smucić... Wszyscy najwytrzymalsi tancerze jeszcze raz wychodzą na parkiet, aby zatańczyć po raz ostatni. Tradycyjnie balowa noc kończy się w pobliskiej kawiarni pikantną zupą gulaszową. W karnawale niektóre kawiarnie i restauracje otwierane są w Wiedniu już o 5 rano!

I jak zwykle ostatni goście zabiorą na pamiątkę kwiaty, którymi przyozdobiona jest sala. Wiadomo z poprzednich lat, że 40 tysięcy kwiatów znika w ciągu dwóch godzin - więc w tym roku pewnie inaczej nie będzie.

Budynek Opery jest do dyspozycji gości od piwnicy po dach. We foyer można spróbować szczęścia w kasynie - bogata ofertę przygotowuje Casinos Austria. Gości zapraszają liczne bary, restauracje, nawet prawdziwe Heuriger, urządzone w pokoju filharmoników. Od 1869 za caternig odpowiada w większości ta sama firma: K.u.K. Hofzuckerbäckerei Gerstner, obsługująca loże, salon herbaciany, Gerstner-Foyer, Gerstner-Bar itd.

Tradycyjnie już w ten sam wieczór co Bal w Operze odbywa się Rosenball - Bal Różany, na który do Palais Auersperg ściąga społeczność gejowska. Najważniejszy na tym balu jest strój dobrany według zasady: rzucać się w oczy za każdą cenę. W ostatni czwartek karnawału w latach 1998 - 2004 bawiono się też na alternatywnym balu „Opferball" , czyli Balu Ofiar, organizowanym przez gazetę „Augustin". Celem balu było ożywienie zapomnianego sensu karnawału. Bezdomni mieli darmowy wstęp, artyści nie brali honorariów za występy, zaś dochód z balu przeznaczony był dla bezdomnych. Niestety, tego balu już nie ma. Ale za to jest 300 innych, na których można bawić się w karnawale. Bo w karnawale Wiedeń staje się wielką salą balową Europy.

Halina Iwanowska, Polonika nr 193, luty 2011

Dodatkowo:

Newsletter

Jeżeli chcesz otrzymywać mailem informacje na bieżąco wpisz swój adres e-mail
Top
We use cookies to improve our website. By continuing to use this website, you are giving consent to cookies being used. More details…