Za nami XVI Marsz Szlakiem Wojsk Jana III Sobieskiego
W niedzielę, 18 października 2026 roku, uczestnicy Marszu Szlakiem Wojsk Jana III Sobieskiego po raz szesnasty wyruszyli z Kahlenbergu na wędrówkę śladami historii sprzed ponad trzech stuleci.
Marsz rozpoczął się o godz. 13.00 przy kościele św. Józefa na Kahlenbergu. W rolę przewodnika po raz kolejny wcielił się Sławomir Iwanowski, redaktor naczelny „Poloniki”, który podczas wędrówki opowiadał zarówno o przebiegu Odsieczy Wiedeńskiej, jak i o historii samego Kahlenbergu oraz zachowanych tu polskich pamiątkach.
Pierwszym przystankiem była Lipa Sobieskiego, posadzona w 2013 roku z okazji 330. rocznicy Odsieczy Wiedeńskiej. Drzewo rośnie naprzeciwko kościoła św. Józefa, w pobliżu tarasu widokowego, na skraju Lasu Wiedeńskiego. Wraz z ustawionym obok kamieniem pamiątkowym przypomina o roli polskiego króla w wydarzeniach, które rozegrały się pod Wiedniem w 1683 roku.
Kolejnym punktem marszu był cmentarz na Kahlenbergu. Przy znajdującym się tam pomniku – symbolicznym grobie Polaków poległych w walkach o Wiedeń w 1683 roku – uczestnicy zapalili znicz, oddając hołd poległym.
Znicz zapłonął również przy odnowionej krypcie grobowej rodziny Finsterle. To właśnie Johann Finsterle, wiedeński mistrz ślusarski, w XIX wieku nabył popadający w ruinę kościół św. Józefa i własnym sumptem doprowadził do jego odnowienia. Historia rodziny Finsterle stanowi więc jeden z ważnych, choć mniej znanych rozdziałów dziejów kahlenberskiej świątyni.
Na trasie znalazły się także dwa kamienie graniczne z 1628 roku, związane z początkiem obecności kamedułów na Kahlenbergu. Widnieje na nich herb opactwa Klosterneuburg, do którego wcześniej należały te tereny. W 1628 roku, za panowania cesarza Ferdynanda II, kameduli otrzymali tu ziemię pod założenie eremu. Kamienie należą dziś do najstarszych materialnych śladów historii zakonu na Kahlenbergu. Rok później położono kamień węgielny pod kościół św. Józefa, który powstał jako świątynia eremu kamedułów.
Podczas wędrówki nie zabrakło również historycznych ciekawostek. Uczestnicy dowiedzieli się m.in., gdzie rozlokowane były polskie wojska podczas bitwy o Wiedeń, jakie były przyczyny klęski armii osmańskiej, dlaczego wzgórze Kahlenberg nosiło dawniej nazwy Sauberg i Josefsberg, a także dlaczego wiedeński Stephansdom nazywany jest po polsku katedrą św. Szczepana, a nie św. Stefana.
Marsz prowadził również do jednego z najbardziej charakterystycznych współczesnych miejsc pamięci na Kahlenbergu – postumentu przeznaczonego pod pomnik króla Jana III Sobieskiego. Pomnik nadal tam nie stoi i jego brak budzi spore emocje, czego dowodem była dyskusja, która wywiązała się wśród uczestników wędrówki.
Tegoroczny marsz po raz kolejny pokazał, że aktywne poznawanie historii w drodze cieszy się zainteresowaniem, łącząc przyjemność niedzielnej wędrówki z pielęgnowaniem pamięci o Odsieczy Wiedeńskiej.
Na zakończenie wszyscy uczestnicy otrzymali pamiątkowe dyplomy.Do zobaczenia na szlaku za rok!
Fot. Malwina Papaj, Małgorzata Kalvoda