Jaki będzie nowy rok szkolny w Austrii?
W poniedziałek, 7 września 2026 roku, wybrzmi pierwszy dzwonek dla uczniów w Wiedniu, Dolnej Austrii i Burgenlandzie. Choć powrót po wakacjach zawsze wiąże się z emocjami, ten wrzesień zapisze się w historii austriackiej edukacji w sposób szczególny. Wszystko za sprawą pakietu reform, które wchodzą w życie z początkiem nowego roku szkolnego. Zamiast dyskusji o programie nauczania uwaga opinii publicznej skupia się na kwestiach światopoglądowych, bezpieczeństwie i... wizji gigantycznych kar finansowych dla rodziców.
Szkolny start w liczbach
W całym kraju powrót do szkolnych ław to gigantyczne przedsięwzięcie logistyczne, które w tym roku dotyczy ponad 1,1 miliona uczniów we wszystkich dziewięciu krajach związkowych. Tradycyjnie już powrót z wakacji odbywa się w Austrii dwuetapowo. Jako pierwsi, w poniedziałek 7 września, naukę zainaugurują uczniowie na wschodzie kraju. W Wiedniu, Dolnej Austrii oraz Burgenlandzie pierwszy dzwonek usłyszy łącznie około 506 tysięcy dzieci i młodzieży. Największa grupa, licząca około ćwierć miliona uczniów, zasiądzie w klasach w samej stolicy, podczas gdy w Dolnej Austrii rok szkolny rozpocznie około 210 tysięcy osób, a w Burgenlandzie około 46 tysięcy.
Pozostała część kraju zyska jeszcze tydzień wytchnienia. Dla uczniów z Górnej Austrii, Styrii, Karyntii, Salzburga, Tyrolu i Vorarlbergu oficjalny start roku szkolnego nastąpi w kolejny poniedziałek, 14 września.
Punkt zapalny: zakaz chust i polityczna burza o kary
Najbardziej kontrowersyjną zmianą, która od tygodni elektryzuje austriackie media, jest wejście w życie zakazu noszenia chust zasłaniających głowę zgodnie z tradycją islamską. Zgodnie z nowym art. 43a ustawy o szkolnictwie (SchUG) zakaz ten dotyczy uczennic do ukończenia 14. roku życia. Przepis obowiązuje w szkołach publicznych i prywatnych na terenie całego kraju, z wyjątkami przewidzianymi w ustawie. Rząd argumentuje, że chroni w ten sposób dzieci przed presją rodzinną i dba o równouprawnienie. Krytycy z kolei grzmią o islamofobii i dyskryminacji.
W praktyce to na nauczycieli spada obowiązek egzekwowania prawa. Jeśli uczennica pojawi się w szkole w chuście, nauczyciel powinien najpierw zwrócić się do niej z prośbą o jej zdjęcie. W przypadku dalszego naruszania zakazu do procedury włączana jest dyrekcja i rodzice, a przy kolejnych naruszeniach może zostać wszczęte postępowanie administracyjne.
Ustawa uderza również bezpośrednio w finanse dorosłych. Obecne przepisy przewidują wielostopniową procedurę, która w przypadku kolejnych naruszeń może zakończyć się karą administracyjną dla rodziców w wysokości od 150 do 800 euro.
To jednak dla wielu polityków za mało. Tuż przed pierwszym dzwonkiem potężna chadecka polityk, starosta Dolnej Austrii Johanna Mikl-Leitner (ÖVP), wywołała ogólnokrajową debatę, żądając podniesienia maksymalnej kary aż do 2500 euro za uporczywe łamanie zakazu. Powodem jej radykalnej propozycji są m.in. krążące w internecie instrukcje dotyczące obchodzenia nowych przepisów oraz wezwania do bojkotu prawa. Chadecja stoi na stanowisku, że tylko dotkliwe kary finansowe zmuszą niechętnych integracji rodziców do przestrzegania zakazu.
Według najnowszego sondażu 48 proc. badanych uważa, że obecna maksymalna kara w wysokości 800 euro jest zbyt niska, co tylko dolewa oliwy do ognia. Nauczyciele z Wiednia otwarcie obawiają się, że od poniedziałku klasy mogą stać się ideologicznym frontem.
Obowiązkowe wsparcie dla zawieszonych uczniów
Drugim konkretnym narzędziem dyscyplinującym jest wprowadzenie obowiązkowego wsparcia dla uczniów objętych zawieszeniem (Suspendierungsbegleitung). Dotychczas uczeń odsunięty od zajęć mógł po prostu spędzać czas w domu. Od tego roku szkolnego samo zawieszenie nie oznacza już jednak pozostawienia go bez wsparcia.
Uczeń objęty dłuższym zawieszeniem musi uczestniczyć w działaniach mających pomóc mu w dalszej nauce i powrocie do klasy. Przewidziano zarówno opiekę pedagogiczną, jak i socjopedagogiczną. Wsparcie może być organizowane w szkole, poza nią, w formie grupowej lub w innych ustalonych przez władze oświatowe formach. Celem jest nie tylko zagospodarowanie czasu ucznia podczas zawieszenia, ale przede wszystkim przygotowanie go do powrotu do normalnej nauki.
Nowe modele wsparcia i finansowe realia
Szkoła od września to także próba ratowania fatalnych wyników w nauce języka niemieckiego. Od nowego roku szkolnego szkoły zyskują większą autonomię w organizowaniu wsparcia językowego dla uczniów, którzy nie znają niemieckiego na tyle dobrze, by swobodnie uczestniczyć w lekcjach.
Ponadto około 400 szkół w całej Austrii, przede wszystkim podstawowych i Mittelschulen, otrzyma dodatkowe zasoby kadrowe w ramach programu Chancenbonus. Do placówek mogą trafić m.in. nauczyciele, psycholodzy, pracownicy socjalni i pedagodzy. W Wiedniu pierwszy rok programu będzie jednocześnie okresem przejściowym: dotychczasowe zespoły psychospołeczne PSD-Wien będą stopniowo wycofywane ze szkół, a ich zadania mają zostać przejęte przez nowe struktury. Miasto podkreśla, że wsparcie dla uczniów i szkół ma być w tym okresie zachowane bez przerwy.
Z perspektywy rodziców, w tym tysięcy polskich rodzin, powrót do szkół to jednak przede wszystkim brutalne zderzenie z drożyzną. Organizacje charytatywne, takie jak Caritas, alarmują: wydatki związane z edukacją rosną, a zakup wyprawki, przyborów szkolnych i pokrycie innych kosztów stanowią dla wielu rodzin poważne obciążenie. Według danych przywoływanych przez Caritas rodziny wydają na edukację jednego dziecka średnio około 2200 euro rocznie.
Patrycja Brzoza, wrzesień 2026.