Wiedeńskie kompanie Legionów Polskich

Satyryk i dramaturg Karl Kraus pisał, że ulice Wiednia są wybrukowane kulturą, tak jak w innych miastach asfaltem. Można dodać, że również historią. Przechodząc ulicami Wiednia nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele miejsc łączy się także z polską historią.

 

Wiedeń jest bezpośrednio związany z wydarzeniami, które doprowadziły do odzyskania niepodległości przez Polskę w 1918 r. Na początku I wojny światowej starania o wolność Polski w dużej mierze opierały się na działaniach podejmowanych na terenie ówczesnej monarchii austro-węgierskiej. W Krakowie, za zgodą wiedeńskich władz, polskie środowiska polityczne utworzyły Naczelny Komitet Narodowy, organizację sprawującą opiekę nad Polskimi Legionami.
W Wiedniu miało siedzibę wiele instytucji zachęcających Polaków do zbrojnego zrywu o wolność ojczyzny i popularyzujących ideę Legionów. Dzięki temu wymaszerowało z tego miasta prawie sześciuset ochotników, którzy dołączyli do Legionów Polskich. „Legiony te, gdy Polska nie ma jeszcze innej reprezentacyi, to – Polska. Legiony to – głos mówiący głośniej od huku armat do świata całego, że Polska żyje i że żyć musi!” – pisał w „Kalendarzu Legionów Polskich” wydanym w Wiedniu w 1914 r. kapitan Kazimierz Wysocki, wiedeński komisarz Legionów Polskich.
W 100. rocznicę odzyskania niepodległości Polski przypomnijmy kilka miejsc związanych z organizacjami działającymi w Wiedniu na rzecz Legionów.

Koszary wiedeńskich kompanii Legionów Polskich
Adres: Argentinierstrasse 44, 1040 Wiedeń
Pod tym adresem skoszarowani byli ochotnicy do wiedeńskich kompanii Legionów Polskich. Miejscem zbiórek przed wymarszem na wojskowe ćwiczenia był Sankt-Elisabeth-Platz, plac przy pobliskim kościele St. Elisabeth.
W „Kalendarzu Legionów Polskich” wydanym z 1914 r. zamieszczony został artykuł napisany przez wspomnianego już kapitana Kazimierza Wysockiego. Możemy się z niego dowiedzieć, że: „Kolonia polska w Wiedniu nie została obojętna na pierwsze strzały, które padły w tej światowej wojnie. Z wolą Naczelnego Komitetu Narodowego utworzony został w Wiedniu Komisariat wiedeński, który jest ekspozyturą tegoż Komitetu Naczelnego. Za staraniem tego Komisariatu wysłano już dnia 18 sierpnia 1914 r. oddział składający się ze 100 ludzi, który, przydzielony do pułku Piłsudskiego, brał czynny udział we wszystkich bohaterskich czynach tego pierwszego pułku Legionów. Zaraz po wysłaniu tych stu ludzi przystąpiono do zwerbowania nowego oddziału, który w dniu 7 września 1914 r. w liczbie 188 ludzi, zupełnie umundurowanych, odszedł na plac boju pod komendę brygadiera Piłsudskiego. W dniu 27 września 1914 r. wyprawiono z Wiednia nowy oddział 127 ludzi również zupełnie umundurowanych. W dniu 18 listopada 1914 r. odmaszerowała z Wiednia kompania, składająca się ze 160 ludzi, umundurowana już na kampanię zimową i opatrzona najnowszymi karabinami. Kompania ta, odesłana na Węgry, do grupy II-go i III-go pułku, zostającej pod komendą ekscel. Durskiego, już w piątym dniu po wymarszu z Wiednia była w ogniu”.

Wyżywieniem legionistów znajdujących się w koszarach zajmowała się położona w pobliżu Gospoda Legionistów.

Gospoda Legionistów w Wiedniu
Adres: Weyringergasse 14, 1040 Wiedeń
Gospoda Legionistów prowadzona była przez charytatywną organizację społeczną „Komitet Pań”. W gospodzie legioniści mogli, oprócz posiłku, otrzymać także nocleg, odzież, pomoc w załatwianiu urzędowych formalności, a nawet zapomogę pieniężną.
W gazecie „Wiedeński Kuryer Polski” z 3 lutego 1917 r. czytamy komunikat Zarządu Gospody Legionistów: „Już od 5. po południu schodzą się legioniści licznie do Gospody, aby w ciepłym, jasnym lokalu pożywić się przy bufecie, zakupić kartki, kalendarze w kramie, przeczytać co dzień świeże gazety, zmienić książki w bibliotece, odpocząć, porozmawiać ze znajomymi, rozchmurzyć zmęczone twarze i rozweselić stroskane serce przy dźwiękach fortepianu i skrzypiec, które dzięki legionistom i paniom Gospody przez wieczór cały prawie nie milkną. Następnie kolacja smaczna i tania również przez nasze panie sporządzona. Gospoda oferując przebywającym w Wiedniu legionistom pożyteczne i przyjemne spędzenie czasu, oddaje swój lokal na szereg pogawędek naukowo-popularnych z różnych dziedzin wiedzy współczesnego życia, które odbywać się będą co sobotę. Aczkolwiek wieczory te, urządzane przez legionistów, przede wszystkim mają za cel kształcić i rozrywać bawiących się tutaj rekonwalescentów i inwalidów, mamy nadzieję, że ten kulturalny poryw naszych żołnierzy spotka się też z zainteresowaniem i licznymi odwiedzinami wiedeńskiej Polonii”.

Schronisko dla superarbitrowanych i chorych legionistów w Wiedniu
Adres: Esteplatz 3, 1030 Wiedeń
Do drugiej połowy 1915 r. NKN utrzymywał własną sieć szpitali dla rannych i chorych legionistów. Podleczeni żołnierze musieli być zwalniani ze szpitali, aby zrobić miejsce dla kolejnych rannych czy ciężko chorych. Lokalne polskie społeczności, chcąc dać wyraz swemu poparciu dla idei Legionów, organizowały ambulatoria i schroniska dla legionistów znajdujących się w końcowym etapie wychodzenia z chorób i ran. W schroniskach tych legioniści mogli być nadal objęci opieką nie tyle już w leczeniu, co w rekonwalescencji. Personel tych małych, ale niezwykle pomocnych schronisk pracował najczęściej za darmo. Dla zupełnie wyleczonych, wracających ze schronisk legionistów tworzone były tzw. stacje zborne. Stacja Zborna Legionów Polskich w Wiedniu (Kommando der Personalsammelstelle für polnische Legionäre) znajdowała się przy Laimäckergasse 17, w 10. dzielnicy Wiednia.
Patriotycznie nastawione Polki mieszkające w Wiedniu utworzyły placówkę, za sprawą działania której superarbitrowani wojskowi legioniści, a więc całkowicie zwolnieni ze służby ze względu na zły stan zdrowia, nie byli pozostawieni sami sobie. Schronisko na 30 łóżek przy Esteplatz 3, otwarte w maju 1915 r., utrzymywane było przez Komitet Opieki nad Legionistami i Komitet Pań.
Legioniści inwalidzi, ze względu na swą niepełnosprawność, nie mogli wrócić do normalnego życia i borykali się z dużymi trudnościami w znalezieniu pracy i zapewnieniu sobie podstaw egzystencji. Ważnym zadaniem schronisk-placówek opiekuńczych było udzielanie im wszechstronnej pomocy, takiej jak szukanie dla nich pracy, udzielanie informacji i pomoc w załatwianiu spraw urzędowych czy doraźnych zapomóg finansowych, znalezienie zakwaterowania, organizacja kursów zawodowych, pomoc w zakupie protez, obejmowanie opieką ich rodzin poprzez umieszczenie dzieci w sierocińcu.

Wiedeński Komisariat NKN
Adres: Neuer Markt 3, 1010 Wiedeń
W większych miastach NKN organizował swoje regionalne przedstawicielstwa, tzw. komisariaty NKN. 26 sierpnia 1914 r. utworzony został wiedeński Komisariat NKN (Wiener Komissariat des Obersten Polnischen Nationalkomitees).
„Komisariat Wiedeński miał wielkie zadanie do spełnienia. Przede wszystkiem musiał i umiał ideę Legionów w Wiedniu propagować i z nią szerokie różnonarodowe warstwy zaznajamiać. Legiony stały się w Wiedniu znane, prasa tutejsza umieszczała liczne i pochlebne o nich wzmianki, w kinoteatrach spotykała publiczność liczne postacie i ruchy Legionów, a każde wyjście wiedeńskiej kompanii gromadziło niezliczone tłumy na dworcach, tak jak również przy przysiędze w ratuszu wiedeńskim” – pisał w Kalendarzu Legionów Alfred Zgórski, prezes Wiedeńskiego Komisariatu NKN.
W celu pozyskiwania ochotników do Legionów Wiedeński Komisariat NKN prowadził również biuro werbunkowe. „Wiedeńskiemu Komisariatowi należy oddać sprawiedliwość, że całem sercem zajmował się losem przez siebie zwerbowanych legionistów, którzy aż do odejścia byli na wyłącznym utrzymaniu funduszów prywatnych, zebranych przez Komisariat Wiedeński w drodze składek. Umundurowanie i wyekwipowanie wiedeńskich kompanii było pod każdym względem wzorowe” – pisał w swoich wspomnieniach kapitan Kazimierz Wysocki, wiedeński komisarz Legionów Polskich.
Nowo utworzone kompanie żołnierzy, sformowane spośród mieszkających w Wiedniu Polaków, po przeszkoleniu wyruszały na front, wchodząc w skład Legionów Polskich.

Wiedeńskie Biuro NKN
Adres: Neutorgasse 9, 1010 Wiedeń
W pierwszych miesiącach I wojny światowej sprawy na froncie przybrały dla monarchii naddunajskiej krytyczny obrót. Nawała rosyjska zbliżała się w szybkim tempie do Krakowa.
8 listopada 1914 r. następuje ewakuacja NKN z zagrożonego przez Rosjan Krakowa. Jako miejsce nowej siedziby struktur administracyjnych wybrano Wiedeń, będący centrum życia politycznego. NKN umieścił swe biura w kilku pokojach w mieszkaniu na trzecim piętrze kamienicy przy Neutorgasse 9, gdzie miał swoją siedzibę do czasu powrotu do Krakowa w połowie lipca 1915 r.
Celem Polaków działających w NKN w Wiedniu było podtrzymanie poparcia dla sprawy legionowej, zarówno w społeczeństwie, jak i w kręgach rządowych oraz dworskich Austrii. Przede wszystkim trzeba było zdobyć środki materialne na wyposażenie Legionów, zarówno oddolnie, jak i z pomocą rządu. Poświęcenie społeczeństwa dla odbudowania Polski było wprawdzie ogromne, ale sprzęt wojskowy – broń i amunicję – uzyskać można było jedynie od austriackiej armii. Stąd NKN od razu podjął rokowania z wiedeńskim rządem. Odległym celem było wystawienie silnej polskiej armii narodowej, która pod koniec wojny mogłaby wpłynąć na rozstrzygnięcia polityczne.

Wiedeńskie Biuro Prasowe NKN
Adres: Neutorgasse 15, 1010 Wiedeń
Popularyzacja idei legionowej była głównym celem Biura Prasowego NKN. Jak to zostało określone w dokumencie NKN z 6.02.1915 r., celem Biura Prasowego było „wywołanie za granicą zainteresowania dla sprawy polskiej i znalezienie poparcia dla interesów państwowych narodu polskiego”. W tym celu Wiedeńskie Biuro Prasowe wydawało czasopismo „Polen“ – tygodnik w języku niemieckim, którego redakcja mieściła się przy Wipplingerstrasse 12 w 1. dzielnicy Wiednia. Celem pisma było informowanie o dążeniach niepodległościowych Polaków i zjednywanie sobie austriackiej opinii publicznej. W reklamie pisma zamieszczonej w jednym z wiedeńskich periodyków czytamy: „Polen informuje o całokształcie objawów życia polskiego, specjalnie zaś o dążnościach politycznych Polski i działalności Naczelnego Komitetu Narodowego”. W języku polskim wydawany był natomiast „Wiedeński Kuryer Polski”, w którym informowano o sytuacji na froncie, zachęcano do wstępowania do Legionów oraz do wspierania materialnego i finansowego tworzonych jednostek.
Oprócz działalności propagandowej na rzecz Legionów zadaniem Wiedeńskiego Biura Prasowego NKN było dbanie o potrzeby kulturalne legionistów. Wydawano różnego rodzaju publikacje, jak podręczniki wojskowe, kalendarzyki, pocztówki patriotyczne, literaturę piękną o tematyce wzmacniającej poczucie tożsamości narodowej. Znaczna część publikacji rozdawana była za darmo, natomiast dochód ze sprzedaży szedł na cele legionowe.

Hotel Regina
Adres: Roosveltplatz 15, 1090 Wiedeń
Od 18 do 22 grudnia 1914 r. w Wiedniu przebywał komendant Pierwszej Brygady Legionów Józef Piłsudski. Przyjechał prosto z galicyjskiego frontu na konsultacje z kierownictwem NKN. Na dworcu kolejowym Ostbahnhof entuzjastycznie przywitany został przez tłumy Polaków. Zamieszkał w istniejącym do dziś hotelu Regina przy Roosveltplatz 15 w 9. dzielnicy Wiednia. Podczas uroczystości zorganizowanej przez NKN na jego cześć przemówił: „Wszedłem w wojnę, ponieważ porwało mnie coś wielkiego. Czułem, że nadeszła chwila czynów. Ale trzeba było, aby, co było szaleństwem, stało się także i rozumem polskim”.
Józef Piłsudski został przyjęty na audiencji przez cesarza Franciszka Józefa, który wyraził mu wdzięczność za to, że Polacy walczą nie tylko jako rekruci w armii Austro-Węgier, ale również jako ochotnicy w tworzonych przez siebie Legionach Polskich.
Na rzecz Legionów Polskich działało w Wiedniu wiele organizacji, a w nich setki osób, którym towarzyszyła nadzieja na odzyskanie niepodległości ojczyzny. „Polacy! Zjednoczcie się wolą niezłomną do uzyskania lepszej przyszłości i niezachwianą wiarą w tę przyszłość! Stańcie w obronie wolności naszej i wiary ojców! Odrzućcie precz zwątpienia, wyrwijcie z serc urazy i stańcie silni jednością i radośni wielkim postanowieniem poświęcenia dla Ojczyzny życia i mienia!” – to słowa Odezwy Parlamentarnego Koła Polskiego do Narodu Polskiego z 16 sierpnia 1914 r. Cztery lata później, w 1918 r., Polska wybiła się na niepodległość i dołączyła do rodziny wolnych narodów.

Sławomir Iwanowski, Polonika nr 267, lipiec/sierpień 2018

Top
We use cookies to improve our website. By continuing to use this website, you are giving consent to cookies being used. More details…